Nagrania z kokpitu w centrum uwagi. "Jeden szczegół prześladuje śledczych"
Wstępny raport dotyczący katastrofy dreamlinera linii Air India miał dla wielu być zamknięciem sprawy, jednak zamiast tego dolał oliwy do ognia, podsycając spekulacje - wskazuje BBC. Jak zwrócono uwagę, po ujawnieniu 15-stronicowego dokumentu, "jeden szczegół wciąż prześladuje śledczych, analityków lotniczych i opinię publiczną".

W skrócie
- Wstępny raport katastrofy dreamlinera Air India wzbudził nowe spekulacje co do przyczyn tragedii.
- Kluczową kontrowersją jest rozmowa z kokpitu prowadzona przez pilota i kapitana, dotycząca odcięcia paliwa.
- Śledztwo trwa, a eksperci przyznają, że ostateczna przyczyna katastrofy może nigdy nie zostać poznana.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W połowie lipca został opublikowany wstępny raport o przyczynach katastrofy samolotu Boeing 787 Dreamliner przewoźnika Air India. Dokument ujawnił, że w trakcie lotu oba silniki maszyny zostały pozbawione dostępu do paliwa.
Jak zwraca uwagę BBC, zawarte w raporcie informacje podsyciły spekulacje na temat przyczyn katastrofy. "Jeden szczegół wciąż prześladuje śledczych, analityków lotniczych i opinię publiczną" - podkreślono.
Katastrofa lotnicza w Indiach. Nagranie z kokpitu
Na nagraniach z kokpitu słuchać, jak jeden z pilotów pytał drugiego, dlaczego odciął dopływ paliwa, na co pada odpowiedź, że nic takiego nie zrobił. Nagranie nie wyjaśnia natomiast, który z pilotów zadał pytanie. Wiadomo natomiast, że w momencie startu drugi pilot leciał samolotem, a kapitan monitorował.
Kapitanem był 56-letni Sumeet Sabharwal, drugim pilotem 32-letni Clive Kunder. Mężczyźni przed ostatnim lotem przeszli wszelkie kontrole.
Sedno kontrowersji ws. przyczyn katastrofy lotniczej w Indiach
"Od czasu wstępnego raportu pojawiło się kilka teorii, a pełny raport spodziewany jest za około rok" - wskazuje BBC. "Sednem kontrowersji jest krótkie nagranie z kokpitu zamieszczone we wstępnym raporcie - pełny zapis, oczekiwany w raporcie końcowym, powinien rzucić jaśniejsze światło na to, co naprawdę się wydarzyło" - dodano.
W ostatnich tygodniach zarówno agencja Reuters, jak i The Wall Street Journal informowały, że "zgodnie z nowymi informacjami na temat katastrofy uwaga kierowana jest bardziej na kapitana". Kilka źródeł włoskiej gazety "Corriere della Sera" miało potwierdzać, że to pierwszy pilot dopytywał kapitana, dlaczego odciął dostęp paliwa.
"Fala spekulacyjnych doniesień wstrząsnęła śledczymi i rozgniewała indyjskich pilotów" - wskazuje BBC i przytacza komunikat indyjskiego biura Badania Wypadków Lotniczych. Oceniono w nim, ze "niektóre międzynarodowe media próbują wyciągać wnioski na podstawie wybiórczych i niezweryfikowanych danych". "To nieodpowiedzialne, zwłaszcza gdy trwa dochodzenie" - dodano.
Krytycznie w sprawie podawania niepotwierdzonych informacji wypowiadała się Jennifer Homendy, przewodnicząca amerykańskiej Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Jak zaznaczała, "dochodzenia na taką skalę wymagają czasu". Niezadowolenie z "przedwczesnego obwiania" pilotów wyraziło także indyjskie stowarzyszenie pilotów.
Ekspert nie ma wątpliwości: Odpowiedzi możemy nigdy nie poznać
W rozmowie z BBC kanadyjskich badacz wypadków lotniczych, który nie chciał wypowiadać się pod nazwiskiem, przyznał, że ujawniona rozmowa z kokpitu może oznaczać kilka scenariuszy.
- Dla przykładu: jeśli pilot X był tym, który obsługiwał przełączniki i przełączył je nieświadomie lub bezwiednie, to zrozumiałym jest, że (w raporcie końcowym - red.) zaprzeczą, by do tego doszło - mówił.
- Ale jeśli pilot Y obsługiwał przełączniki i celowo je przestawił, wiedząc, że nagranie z kokpitu zostanie przeanalizowane, mógł zadać pytanie w celu odwrócenia uwagi i uniknięcia identyfikacji jako winnego - dodał.
Zdaniem eksperta nawet jeśli w końcowym raporcie o przyczynie katastrofy śledczy zdołają ustalić, który z mężczyzn zadał pytanie o odcięcie dopływu paliwa, to nadal nie będzie ostateczna odpowiedź na pytanie "kto odciął dopływ". - Możemy nigdy nie poznać odpowiedzi na to pytanie - zaznaczył.
Katastrofa w Indiach. Dreamliner Air India rozbił się po starcie
Do katastrofy lotniczej samolotu Boeing 787 Dreamliner przewoźnika Air India doszło krótko po starcie 12 czerwca 2025 r.. Samolot wyleciał z lotniska w indyjskim Ahmedabadzie W wyniku zdarzenia zmarło 260 osób.
We wstępnym raporcie, opublikowanym przez indyjskie Biuro ds. Badania Przyczyn Katastrof Lotniczych, po trzech sekundach od startu kontrolki dopływu paliwa do obu silników maszyny prawie równocześnie zmieniły pozycję z "włączone" na "wyłączone", po czym samolot spadł na budynki w pobliżu lotniska.
W dokumencie nie stwierdzono, kto lub co jest winnym katastrofie, ani jak kontrolki mogły przestawić się na pozycję "wyłączone".
Źródło: BBC, Interia












