Nagły zwrot we Francji. Sąd zdecydował w sprawie Nicolasa Sarkozy'ego
Sąd w Paryżu wyraził zgodę na przedterminowe zwolnienie z więzienia byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. W poniedziałek po południu opuścił on więzienie La Sante, w którym przebywał od października. Francuski polityk został skazany na pięć lat pozbawienia wolności za pozyskiwanie środków na kampanię wyborczą z Libii. Sarkozy pozostanie na wolności pod ścisłym policyjnym nadzorem do czasu rozpatrzenia przez sąd apelacji.

Nicolas Sarkozy trafił do więzienia 21 października, po tym jak sąd uznał go winnym pozyskania środków na kampanię wyborczą w 2007 roku od ówczesnego libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego.
Były prezydent Francji wyszedł na wolność. Jest zgoda sądu
Obrady nad wnioskiem o zwolnienie Sarkozy'ego z więzienia rozpoczęły się w poniedziałek rano. Były francuski prezydent dołączył do rozprawy poprzez łączenie wideo i wygłosił 15-minutowe przemówienie, w którym przekonywał, że nie dopuścił się czynu, za który został skazany.
Sąd przychylił się do wniosku obrońcy Sarkozy'ego, który domagał się zwolnienia go z więzienia. 70-letni francuski polityk przynajmniej do stycznia 2026 roku pozostanie na wolności pod ścisłym nadzorem policyjnym.
Może on przybrać formę aresztu domowego i noszenia bransoletki elektronicznej oraz braku kontaktu z innymi oskarżonymi o przestępstwa finansowe.
Nicolas Sarkozy na wolności. "Walczę o zwycięstwo prawdy"
Sędzia, rozpatrująca sprawę byłego prezydenta Francji, stwierdziła, że nie stwarza on zagrożenia, przebywając na wolności i nie stwarza ryzyka ucieczki.
Sarkozy od początku procesu konsekwentnie zaprzeczał zarzutom popełnienia przestępstwa i twierdził, że jest ofiarą politycznej zemsty swoich oponentów.
Podczas poniedziałkowej rozprawy zapewniał, że na wolności będzie przestrzegał wszelkich zobowiązań, nałożonych przez sąd.
- Jestem Francuzem. Kocham swój kraj. Walczę o zwycięstwo prawdy. Wypełnię wszystkie nałożone na mnie obowiązki, tak jak zawsze - mówił Nicolas Sarkozy.
Jak przyznał w swoim kilkunastominutowym wystąpieniu, pobyt w paryskim więzieniu La Sante był dla niego "wyczerpujący".
- To trudne. Naprawdę trudne, jak musi być dla każdego więźnia. Powiedziałbym nawet, że to wyczerpujące - stwierdził polityk.
Jak przekazały w poniedziałek popołudniu francuskie media, Sarkozy około godz. 15 wyjechał z więzienia pod eskortą policji. Niecałą godzinę później dotarł do swojego domu w zachodniej części Paryża.
Nicolas Sarkozy był prezydentem Francji w latach 2007-2012. Jest jednocześnie jedynym francuskim przywódcą, który kiedykolwiek został skazany prawomocnym wyrokiem i trafił do więzienia.
Wniosek o zwolnienie go z aresztu, złożony przez jego obrońców niemal natychmiast po ogłoszeniu pierwotnego wyroku, był niezależny od apelacji, która będzie rozpatrywana osobno nie wcześniej niż na początku przyszłego roku.
Źródło: Reuters












