Reklama

Nadia Sawczenko zaostrza formę protestu

Nadia Sawczenko domaga się od władz Rosji, aby wydały ją Ukrainie i zaostrza formę protestu. Ukrainka została w marcu skazana na 22 lat łagru za udział w zabójstwie dwóch pracowników telewizji "Rossija".

Gdy 5 kwietnia wyrok się uprawomocnił, kobieta ogłosiła całkowita głodówkę, a dziś przestała korzystać z prysznica i umywalki.  Jak tłumaczy jej adwokat Ilia Novikow, ukraińska lotniczka nie przyjmuje żadnych pokarmów, ani płynów, a ponieważ chce uniknąć spekulacji na temat swojego protestu głodowego, przestała także korzystać z wody do celów higienicznych. 

"Symptomy odwodnienia są już zauważalne, skórę ma suchą, a język i dziąsła białe" - napisał Novikow na swoim blogu. 

Obrońca poinformował, że na ścisłej głodówce, Sawczenko może jeszcze utrzymać się przy życiu nie więcej niż cztery dni. Kobieta odmówiła również przekazywania jej danych medycznych rosyjskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych, informując o swoim stanie zdrowia jedynie adwokatów i konsula ukraińskiego.  

Reklama

Wcześniej obrońcy informowali, że trwają zabiegi o wydanie Sawczenko Ukrainie. Jednak do tej pory nie ma żadnych wiarygodnych informacji na ten temat.  

Tymczasem agencja RBK twierdzi, że rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości poleciło Federalnej Służbie Więziennictwa przygotowanie dokumentów w sprawie przekazanie Ukrainie czterech skazanych, aby mogli odbywać karę w swoim kraju. Chodzi między innymi o reżysera Ołeha Sencowa, skazanego na 20 lat łagru za rzekomą działalność terrorystyczną na anektowanym przez Rosję Krymie.  

Informacyjna Agencja Radiowa
Dowiedz się więcej na temat: Nadia Sawczenko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy