W skrócie
- W Stanach Zjednoczonych prowadzone są rozmowy na temat umożliwienia Ukrainie produkcji pocisków przechwytujących Patriot, które są kluczowe dla ukraińskiej obrony przed rosyjskimi atakami.
- Donald Trump po wizycie Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu wyraził ostrożność w udzieleniu licencji na produkcję rakiet Patriot przez Ukrainę, a przedstawiciele amerykańskiego wojska oraz przemysłu obronnego zgłosili obawy dotyczące bezpieczeństwa.
- Do rozważanych opcji należy budowa komponentów systemu Patriot w Ukrainie z montażem w Niemczech, włączenie Ukrainy do amerykańsko-europejskiego programu przechwytywania Patriot oraz stworzenie tańszej wersji PAC-3.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraina, jak dowodzi środowy atak Rosji na obwód kijowski, zmaga się z niedoborem broni antybalistycznej. Ukraińskie siły powietrzne przekazały, że w czasie nalotów nie udało się im się zestrzelić ani jednego rosyjskiego pocisku.
W związku z tym Kijów zabiega o kolejne pociski Patriot PAC-3, które pozwoliłyby skutecznie bronić Ukrainę przed coraz częstszymi rosyjskimi nalotami. Podczas lipcowego spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim w Turcji prezydent USA zapowiedział, że Ukrainie zostanie przyznana licencja na produkcję tych rakiet.
Ukraina oczekuje licencji na produkcję Patriotów. W USA trwają rozmowy
Jak podaje Reuters, powołując się na cztery źródła zaznajomione z przebiegiem rozmów, Trump zmienił zdanie w sprawie licencji, co wyraził po wizycie Zełenskiego w Białym Domu 28 lipca.
Po spotkaniu, określonym przez dwa źródła mianem "trudnego", prezydent USA powiedział w rozmowie z reporterami, że Stany Zjednoczone nie wyraziły zgody na udzielenie Ukrainie licencji i muszą być "bardzo ostrożne w kwestii pozwolenia komukolwiek na produkowanie ich (rakiet Patriot - red.)".
Zdaniem trzech informatorów agencji Reutera przedstawiciele przemysłu obronnego oraz amerykańskiego wojska zgłaszali obawy dotyczące bezpieczeństwa, w związku z czym apele Zełenskiego zostały odsunięte na bok.
Tymczasem, jak twierdzi jedno ze źródeł, rozmowy w tej sprawie są jednak kontynuowane, a uczestniczą w nich między innymi amerykańscy producenci broni oraz wojskowi. Biały Dom odmówił udzielenia komentarza w tej sprawie.
Wysłannik USA w Kijowie. Źródła: W sprawie Patriotów rozważa się trzy opcje
Porozumienie między stronami pomaga osiągnąć Matthew Whitaker, ambasador Stanów Zjednoczonych przy NATO. W lipcu spotkał się z ukraińskimi urzędnikami oraz przedstawicielami przemysłu zbrojeniowego w Kijowie celem omówienia dostępnych opcji - donosi czterech informatorów.
Rzecznik Whitakera przekazał jedynie, że rozmowy służyły "zbadaniu możliwości współpracy w zakresie innowacji na polu walki, takich jak drony, które przyniosą korzyści amerykańskim żołnierzom".
Jak podaje Reuters, rozważane są trzy opcje. Pierwsza oznaczałaby budowę komponentów systemu Patriot w Ukrainie i wysłanie ich do Niemiec, gdzie byłyby montowane. W grze jest również włączenie Ukrainy do amerykańsko-europejskiego programu przechwytywania Patriot, a także umożliwienie Kijowowi zbudowania tańszej wersji PAC-3.
Źródła: Reuters, AFP
















