Na strychu znaleźli 80-letnie pikle. Zjedli je
Strych należący do babci Svena Van Vilerberghe z Beveren z Belgii krył niezliczone skarby. Obok pocisku przeciwlotniczego z czasów pierwszej wojny światowej leżały szczelnie zamknięte słoiki z piklami. 80-letnie, marynowane warzywa stały się przedmiotem eksperymentu. Potrawę z nich przygotował szef kuchni z gwiazdką Michelin. Śmiałkowie, którzy skosztowali "starożytnych składników" twierdzą, że smak był "doskonały".

Swoim odkryciem ze strychu babci Sven van Vilerberghe podzielił się na Facebooku. Znaleziony pocisk przeciwlotniczy został co prawda zabezpieczony i zabrany przez saperów, ale mężczyźnie pozwolono zatrzymać "prawdziwy skarb" - 80-letnie słoiki z piklami.
Eksperyment z szefem kuchni
Dziennikarze "Het Nieuwsblad", w porozumieniu z właścicielem przetworów wpadli na pomysł przeprowadzenia kulinarnego eksperymentu. Zaapelowali do szefów kuchni z całego kraju, by podjęli się przygotowania wyjątkowej potrawy ze znalezionych warzyw. Na apel odpowiedział Michiel De Bruyn z restauracji Sense w Waasmunster, nagrodzony gwiazdką Michelin.
- Wydawało się, że będzie to dobra zabawa. Pomyślałem, że będzie super spróbować czegoś tak wyjątkowego, co leżało na strychu przez tak długi czas - przekazał De Bruyn w rozmowie z VRT News.
Lokalne media twierdzą, że warzywa - głównie pomidory i rabarbar - były doskonale zachowane i niczym nie różniły się od przetworów przygotowywanych z sezonu na sezon.
- Rabarbar miał idealną strukturę. Pomidor z kolei był nieco ciemniejszy niż zwykle, ale smakował doskonale - zapewnił szef kuchni.
Zjadł 80-letnie pikle. Pojawił się problem
Przed przystąpieniem do eksperymentu zgodę na konsumpcję wyraził ekspert do spraw żywienia, zapewniając że próba jest całkowicie bezpiecznie. Ostatecznie De Bruyn zdecydował się na przygotowanie sałatki w stylu fusion. Danie zjadł właściciel słoików. Zapewnił, że smak i zapach były "świetne". Pojawiło się tylko jedno "ale".
- Odkąd je zjadłem, trochę częściej chodzę do toalety - podsumował Sven Van Vilerberghe.












