Reklama

Reklama

Na Śnieżkę samochodem? Szczyt turystycznego wygodnictwa

​Niecodzienny widok mogli podziwiać turyści, którzy wchodzili na Śnieżkę po czeskiej stronie szczytu. Na ścieżce stał bowiem... srebrny Ford Puma.

Okazało się, że jeden z turystów postanowił ułatwić sobie życie i wjechać samochodem na szczyt. 

Mężczyzna jadąc ścieżką przeznaczoną tylko dla pieszych zabrnął nawet dość wysoko, ale w pewnym momencie auto nie dało rady. Zaczęło zsuwać się po zboczu i zatrzymało się dopiero na jednym z wystających głazów. 

"Niektórych spraw nigdy nie zrozumiemy" - napisały władze Karkonoskiego Parku Narodowego na Facebooku. Na szczęście z samochodu nie wyciekły żadne płyny. 

Kierowcy grozi teraz kara grzywny.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy