Reklama

Reklama

Na dnie Morza Czarnego znaleziono kadłub Tu-154

Na dnie Morza Czarnego znaleziono wrak tupolewa rosyjskiego resortu obrony. Samolot rozbił się w sobotę rano. W katastrofie zginęły 92 osoby, wszystkie znajdujące się na pokładzie.

Kadłub samolotu leży w odległości niespełna dwóch kilometrów od brzegu, na głębokości 25-27 metrów. Fragmenty są rozrzucone w promieniu około 400 metrów.

Rosyjskie media, powołując się na własne źródła, poinformowały, że wrak jest mocno uszkodzony. Część fragmentów samolotu już podniesiono na powierzchnię. 

Na miejsce przybywają grupy poszukiwawcze. Specjaliści zastanawiają się nad tym, jak wydobyć duże części rozbitej maszyny. W akcji ratowniczej uczestniczą w tej chwili 43 okręty, ponad 180 płetwonurków i aparaty podwodne. 

Reklama

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że na razie brak jest dowodów na to, że katastrofa była efektem aktu terrorystycznego lub celowego działania. 

Tu-154 zniknął z radarów dwie minuty po starcie z lotniska Soczi-Adler i spadł do Morza Czarnego. Według przedstawicieli władz panowały wówczas dobre warunki pogodowe. 

Na pokładzie samolotu znajdowali się członkowie słynnego Chóru Aleksandrowa, którzy lecieli do Syrii, gdzie mieli wystąpić dla rosyjskich żołnierzy.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy