Reklama

Reklama

MSZ: Do Warszawy przyleci samolot z ewakuowanymi z Nepalu

We wtorek przyleci do Warszawy specjalny samolot z 50 osobami ewakuowanymi z Nepalu, wśród nich jest 31 obywateli RP - poinformował rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski. Obecnie nie ma potwierdzonych informacji, by wśród ofiar trzęsienia ziemi w Nepalu, byli polscy obywatele. MSZ odradza wszelkie podróże do Nepalu, dotkniętego obecnie klęską żywiołową. Gdyby jednak ktoś musiał tam wyjechać, resort prosi o dokonanie zgłoszenia podróży w systemie "Odyseusz".

W niedzielę - napisał Wojciechowski w komunikacie przekazanym PAP - "uruchomiono w MSZ funkcjonującą do chwili obecnej całodobową infolinię dla rodzin obywateli polskich przebywających w Nepalu (+48 22 523 88 80)" i skierowano do stolicy Nepalu, Katmandu, dwóch przedstawicieli Zespołu Wsparcia Konsularnego MSZ w celu organizacji akcji, którzy przylecieli tam w samolocie PLL LOT.

Wszystkim zainteresowanym opuszczeniem Nepalu przekazywano niezwłocznie informację o miejscu i czasie zbiórki; wszyscy chętni, którzy się zgłosili, zostali zabrani - na pokładzie samolotu, który w poniedziałek wylądował w Nowym Delhi, znalazło się 95 osób reprezentujących 12 państw: 35 obywateli RP, 29 z Republiki Czeskiej, 13 Francuzów, 5 Ukraińców, 5 Niemców, 2 Austriaków i po jednym obywatelu ze Słowacji, Hiszpanii, USA, Kanady, Turcji i Nepalu.

Reklama

Po przylocie do Nowego Delhi - poinformował rzecznik MSZ - "konsulowie państw, których obywatele skorzystali z polskiego transportu lotniczego, w większości objęli opieką konsularną swoich obywateli; obywatele RP zostali przewiezieni do polskiej placówki, gdzie umożliwiono im skorzystanie z noclegu i zaoferowano posiłek".

Rzecznik MSZ poinformował, że we wtorek "o godzinie 13.45 czasu warszawskiego z Nowego Delhi wystartował specjalny samolot PLL LOT, na którego pokładzie znalazło się 50 osób ewakuowanych z obszaru objętego katastrofą: 31 to obywatele RP, siedem - obywatele Czech, pięć - Ukrainy, dwie - Francji i po jednej osobie reprezentującej Niemcy, Słowację, Hiszpanię, Turcję i Nepal".

- W danej chwili nie ma potwierdzonych informacji, by wśród ofiar trzęsienia ziemi w Nepalu byli obywatele polscy. Sytuacja w Nepalu jest na bieżąco monitorowana. Dalsze działania podejmują Ambasada RP w Nowym Delhi i konsul honorowy RP w Nepalu w koordynacji z Departamentem Konsularnym i Centrum Operacyjnym MSZ - poinformował rzecznik MSZ.

MSZ odradza wszelkie podróże do Nepalu, dotkniętego obecnie klęską żywiołową. Gdyby jednak ktoś musiał tam wyjechać, resort prosi o dokonanie zgłoszenia podróży w systemie "Odyseusz".

"Odyseusz" to portal MSZ, na którym można zarejestrować swoją podróż zagraniczną. Rejestracja i korzystanie z portalu www.odyseusz.msz.gov.pl są dobrowolne i bezpłatne. Dzięki zapisom na tym portalu w sytuacjach kryzysowych służby konsularne będą mogły udzielić szybkiej i skutecznej pomocy polskim obywatelom za granicą.

Trzęsienie ziemi, które w sobotę przed południem nawiedziło okolice Katmandu, miało siłę 7,9 w skali Richtera. Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w Nepalu od 81 lat. W niedzielę miał miejsce wstrząs wtórny o sile 6,7 w skali Richtera.

Według najnowszych danych nepalskiego MSW w trzęsieniu ziemi zginęło ok. 5000 osób, a ponad 7 tysięcy zostało rannych. Premier Nepalu Sushil Koirala powiedział we wtorek, że liczba ofiar śmiertelnych może sięgnąć 10 tysięcy. W najtragiczniejszym w historii Nepalu kataklizmie w 1934 roku zginęło 8 500 ludzi. Premier Nepalu zaapelował o zagraniczną pomoc dla poszkodowanych w kataklizmie, w tym o namioty i leki.

W poniedziałek w stolicy Nepalu wylądowało 81 polskich ratowników z grupy HUSAR, obecnie prowadzą oni działania poszukiwawcze w miejscowości Bhaktapur położonej w Dolinie Katmandu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy