Reklama

Reklama

Moskwa publikuje listę Amerykanów z zakazem wjazdu do Rosji

MSZ Rosji ogłosiło we wtorek listę pięciu obywateli USA, którym zakazano wjazdu do Federacji Rosyjskiej; według MSZ mają oni związek z legalizacją i stosowaniem tortur oraz przetrzymywaniem więźniów. Wykaz otwiera były minister sprawiedliwości USA Alberto Gonzales.

Na liście są także według dokumentu na stronie internetowej MSZ: b. wiceminister obrony USA ds. politycznych Douglas J. Feith, były główny konsultant prawny CIA John Rizzo, były wiceminister sprawiedliwości USA Jay Scott Bybee i były główny konsultant prawny Pentagonu William James Haynes II.

Jak głosi nagłówek, osobom tym zabroniony jest wjazd na terytorium Federacji Rosyjskiej na podstawie ustawy "O działaniach wobec osób uczestniczących w naruszaniu fundamentalnych praw i swobód człowieka i praw i swobód obywateli FR". Według MSZ są to "osoby mające związek z legalizacją i stosowaniem tortur oraz bezterminowym przetrzymywaniem więźniów".

Reklama

Lista powiązana jest z oświadczeniem, w którym MSZ wyjaśnia, iż osobom tym zabroniony jest wjazd do Rosji "w odpowiedzi na antyrosyjska politykę Waszyngtonu".

"Średniowieczne tortury USA"

Oświadczenie jest reakcją na rozszerzenie przez Stany Zjednoczone o dalszych pięć osób tzw. listy Magnitskiego, czyli wykazu przedstawicieli Rosji objętych zakazem wjazdu do USA i zamrożeniem aktywów za łamanie praw człowieka.

"Dwulicowość, z jaką Waszyngton bierze się za ocenianie sytuacji w dziedzinie praw człowieka w Rosji, dawno już nie dziwi. Mowa jest o polityce, która pozwala już ponad 13 lat przetrzymywać w więzieniu w bazie wojskowej w Guantanamo obywatela Rosji R.K. Mingazowa" - głosi oświadczenie MSZ Rosji. "Trzeba zauważyć też, że to właśnie USA na początku XXI wieku oficjalnie zalegalizowały i aktywnie stosowały średniowieczne tortury. U nas o tym nie zapomniano" - napisano.

Ministerstwo wyraża ocenę, że lista Magnitskiego używana jest przez administrację prezydenta Baracka Obamy "w celu bezpodstawnego oskarżania rosyjskich osobistości urzędowych". Rozszerzenie listy zdaniem MSZ to "kolejny cios" dla wzajemnych stosunków.

"Tragiczny los rosyjskiego prawnika służy jedynie jako drobna moneta w nieczystej kampanii Waszyngtonu na rzecz dyskredytacji naszego kraju" - dodało MSZ. Resort zarzucił Stanom Zjednoczonym, że "metodycznie niszczą podstawę stosunków dwustronnych, rozpowszechniając regularnie kłamliwe informacje przeciwko Rosji".

Śmierć Magnitskiego

Siergiej Magnitski, prawnik funduszu Hermitage Capital Management (HCM), zmarł 16 listopada 2009 roku w wieku 37 lat w więzieniu Matrosskaja Tiszyna w Moskwie. Wcześniej przez prawie rok był przetrzymywany w innym moskiewskim więzieniu - Butyrki. Jego pracodawcy i obrońcy praw człowieka utrzymują, że w dniu śmierci został ciężko pobity przez strażników więziennych.

W 2007 roku w biurze HCM przeprowadzono rewizję. Skonfiskowane wówczas dokumenty - jak twierdzi fundusz - wykorzystano do przejęcia spółek, z którymi on współpracował. Magnitskiego aresztowano, gdy podczas przesłuchania wskazał funkcjonariuszy MSW zamieszanych w przejęcia spółek.

W ocenie ekspertów z zakresu medycyny sądowej Magnitskiemu podczas jego pobytu w więzieniu nie udzielono należytej pomocy lekarskiej, co skutkowało tym, że nie wykryto u niego chorób chronicznych, m.in. cukrzycy i żółtaczki, na które cierpiał, a w konsekwencji nie podjęto leczenia. Kraje zachodnie bezskutecznie domagają się od Kremla rzetelnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności śmierci prawnika i ukarania winnych.

W kwietniu 2013 roku ministerstwo skarbu USA ogłosiło tzw. listę Magnitskiego - wykaz osób objętych przez USA sankcjami za łamanie praw człowieka. Na liście tej znalazło się 18 rosyjskich urzędników państwowych. Oprócz tej ujawnionej listy istnieje też lista poufna. W reakcji Rosja ogłosiła swoją listę 18 Amerykanów, którym zakazała wjazdu na swoje terytorium, i również sporządziła drugi, niejawny wykaz.

Amerykańska lista jest wynikiem uchwalenia w 2012 roku przez Kongres USA tzw. ustawy Magnitskiego. Przewiduje ona ukaranie zakazem wjazdu do USA oraz zamrożeniem aktywów rosyjskich funkcjonariuszy współodpowiedzialnych za śmierć prawnika, ale odnosi się także do innych urzędników podejrzanych o łamanie praw człowieka.

Z Moskwy Anna Wróbel 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy