Reklama

Reklama

Moskwa domaga się wyjaśnień od Ukrainy

Rosja domaga się od Ukrainy wyjaśnienia wczorajszego incydentu przed Konsulatem Generalnym Rosji w Charkowie. Jednocześnie Moskwa chce od Kijowa działań, które zapewnią bezpieczeństwo rosyjskich placówek dyplomatycznych na Ukrainie.

Rosyjski MSZ w oświadczeniu zwrócił uwagę, że wczoraj w konsulacie w Charkowie odbywało się przyjęcie z okazji Dnia Rosji. W tym czasie - jak to określono - "grupa wandali przy całkowitej bierności ukraińskich służb porządkowych" napadła na placówkę dyplomatyczną. Uszkodzone zostało godło Rosyjskiej Federacji i w znacznym stopniu ucierpiał budynek konsulatu. 

- Tym samym strona ukraińska po raz kolejny poważnie naruszyła swoje międzynarodowe zobowiązania wynikające z Konwencji Wiedeńskiej - oświadczył rosyjski MSZ.

Moskwa domaga się od strony ukraińskiej "przeprowadzenia starannego śledztwa zdarzenia, znalezienia winnych prowokacji i wyrównania poniesionych strat".

Wczoraj media informowały, że kilkudziesięciu członków ukraińskiej organizacji "Obywatelska warta " obrzuciło konsulat generalny Rosji w Charkowie jajkami, torebkami z mąką i zielonym płynem. Chcieli w ten sposób "pogratulować krajowi agresora z okazji Dnia Rosji".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy