Reklama

Reklama

Mołdawskie media: Były prezydent otrzymywał przelewy z Rosji

Igor Dodon - były prorosyjski prezydent i szef opozycyjnej Partii Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM), która organizuje antyrządowe protesty w Kiszyniowie - otrzymywał przez kilka miesięcy przelewy od powiązanych z Kremlem rosyjskich przedsiębiorców - donosi mołdawski portal Rise.

Z ustaleń portalu wynika, że prorosyjski przywódca PSRM w ostatnich miesiącach otrzymywał płatności w rublach od stowarzyszenia Przedsiębiorcza Rosja (z rosyjskiego Diełowaja Rossija), którego członkowie są powiązani z Kremlem.

Mołdawia. Były prezydent Igor Dodon otrzymywał przelewy z Rosji

Według kiszyniowskich dziennikarzy organizacja ta, deklarująca "obronę interesów Rosji", dokonywała tych wypłat za pośrednictwem założonej przez siebie Mołdawsko-Rosyjskiej Unii Biznesowej.

Rise ustalił, że choć Dodon przegrał wybory prezydenckie w 2020 roku na rzecz Mai Sandu i stracił stanowisko szefa państwa, jego zarobki paradoksalnie zwiększyły się właśnie dzięki pieniądzom od rosyjskich przedsiębiorców.

Reklama

"Po odejściu z urzędu prezydenta (...) Dodon przeszedł na poparcie ze strony stowarzyszenia finansowanego przez biznesmenów bliskich Kremlowi" - napisał portal, przedstawiając sześć przelewów dla lidera socjalistów o łącznej wartości około 300 tys. dolarów, które wypłacane były pomiędzy listopadem 2021 a kwietniem 2022 roku.

W Mołdawii trwają antyrządowe protesty

24 maja Dodon został zatrzymany przez policję pod zarzutem udziału w praktykach korupcyjnych. Od tego czasu przebywa w areszcie domowym.

Kierowani przez byłego prezydenta socjaliści regularnie organizują w Kiszyniowie protesty antyrządowe, domagając się zarówno uwolnienia Dodona, jak i dymisji gabinetu Natalii Gavrility oraz prezydent Mai Sandu. Wśród postulatów PSRM jest też żądanie walki z rosnącą inflacją i przeciwdziałania kryzysowi energetycznemu. 

Reklama

Reklama

Reklama