Reklama

Reklama

​Ministrowie SZ Polski i Grecji: Ws. migrantów trzeba wysłuchać wszystkich propozycji

W dyskusji o rozwiązaniu kryzysu migracyjnego trzeba wysłuchać wszystkich propozycji - zgodzili się w czwartek w Atenach szefowie MSZ Polski i Grecji - Witold Waszczykowski i Nikos Kodzias. Kodzias ocenił propozycję elastycznej solidarności jako "interesującą".

Kryzys migracyjny był jednym z tematów spotkania ministrów.

Szef greckiej dyplomacji zauważył, że Polska i Grecja mają wspólne poglądy w tej kwestii. - Musimy pomóc w zaprzestaniu wojny w Syrii i Iraku. Musimy pracować nad powstrzymaniem napływu imigrantów z tych krajów do Europy - podkreślił minister.

- Zgadzamy się, że nie rozwiążemy tego problemu, jeśli nie załagodzimy konfliktów, które generują fale uchodźców i migrantów - oświadczył z kolei Waszczykowski. "Zgadzamy się, że nie rozwiążemy tego problemu, jeśli nie zabezpieczymy granic Europy, nie stworzymy sił, które strzegłyby granic na lądzie i na morzu, i nie znajdziemy rozwiązania dla tych tysięcy uchodźców, które już znalazły się w Europie".

Reklama

Przypomniał o elastycznej solidarności - koncepcji proponowanej przez Grupę Wyszehradzką: Polskę, Węgry, Słowację i Czechy. - Każdy z krajów w Europie jest na różnym poziomie rozwoju gospodarczego i bogactwa. Każdy z krajów powinien więc pomagać w rozwiązaniu problemu w takiej skali, na jaką go stać - oznajmił Waszczykowski. Przypomniał, że Polska wysyła pomoc dla syryjskich uchodźców do ościennych państw: Libanu i Jordanii oraz bierze udział w kontrolowaniu granic na Morzu Egejskim.

Kodzias był pytany o pomysł blokowania unijnych funduszy tym krajom, które nie chcą przyjąć uchodźców, o czym mówił m.in. rząd Grecji. - To są deklaracje, które podziela bardzo wielu komisarzy UE. Musimy teraz do końca grudnia wysłuchać wszystkich propozycji, również propozycji polskiego ministra i Grupy Wyszehradzkiej, która też jest bardzo interesująca dla nas" - powiedział. "W grudniu wszyscy razem wymienimy się zdaniami i podejmiemy wspólną decyzję - podkreślił szef greckiej dyplomacji, nawiązując do zapowiadanego na grudzień unijnego szczytu.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne