Reklama

Reklama

Miłość w Auschwitz. Tajemnica skrywana przez 50 lat

W wieku 26 lat trafił do Auschwitz, gdzie wytatuował numery obozowe na ramionach setek tysięcy więźniów. O niezwykłej historii Lale Sokolova opowiada książka, która w ubiegłym tygodniu trafiła do księgarń w Wielkiej Brytanii.

Urodził się w rodzinie żydowskiej jako Ludwig Eisenberg w 1916 roku na Słowacji. Do Auschwitz trafił w 1942 roku. Został głównym tatuażystą, ponieważ mówił w kilku językach: po słowacku, niemiecku, rosyjsku, francusku, węgiersku i po polsku.

Jako tatuażysta miał więcej przywilejów niż inni więźniowie. Jadł w budynku administracyjnym, dostawał dodatkowe racje, spał w pojedynczym pokoju. W trakcie swojej "kariery" wytatuował numery obozowe na ramionach setek tysięcy więźniów.

Pomimo przywilejów, zawsze miał poczucie, że może nie doczekać następnego dnia. Josef Mengele, który wybierał więźniów do swoich okrutnych eksperymentów medycznych, wiele razy podchodził do niego, gwiżdżąc melodię operową i mówił: "Pewnego dnia wezmę i ciebie".

Reklama

 - Nie uważał się za kolaboranta. Robił to, by przeżyć - mówi o Lale Sokolovie Heather Morris, autorka książki "Tatuażysta z Auschwitz", w rozmowie z BBC.

Miłość w Auschwitz

Wykonane przez Lale Sokolova numery stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Holocaustu.

Jedynie więźniowie w Auschwitz i Birkenau musieli nosić na ramionach numery.

W lipcu 1942 r. musiał wytatuować obozowy symbol na lewym ramieniu delikatnej dziewczyny o jasnych oczach. Wiele lat później Lale powiedział, że w tej chwili "wytatuował jej numer w swoim sercu".

Gita była więźniarką w Birkenau. Z pomocą innych więźniów zakochany Lale przesyłał jej listy i dodatkowe porcje żywnościowe.

W 1945 roku Gita została wybrana do grupy więźniów, którzy mieli zostać wywiezieni z Auschwitz przed nadejściem Armii Czerwonej. Wkrótce także Lale opuścił obóz i wrócił do rodzinnego miasta.

Opowiedział o swojej historii przed śmiercią

Nie zapomniał jednak o dziewczynie, odszukał ją dzięki pomocy Czerwonego Krzyża.

Para pobrała się w październiku 1945 roku. Przez Wiedeń i Paryż wyjechali do Australii. Do końca życia mieszkali w Melbourne. Tam urodził się im syn.

Lale Sokolov przez ponad 50 lat żył, trzymając w sekrecie swoją przeszłość. Na trzy lata przed śmiercią w 2006 roku zdecydował się ujawnić swoje losy pisarce Heather Morris.

Lale zmarł w 2006 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL