Milion domów bez prądu, odwołane setki lotów. Cyklon uderzył z pełną siłą
Tak potężnych wichur w tym mieście jeszcze nie było. W brazylijskie Sao Paulo uderzył cyklon. Wiatr osiągający w porywach prawie 100 km/h połamał setki drzew i pozbawił prądu mieszkańców ponad miliona domów. Na lokalnych lotniskach doszło do potężnych utrudnień, odwołano kilkaset lotów.

W skrócie
- W Sao Paulo wystąpił najpotężniejszy wiatr w historii miasta bez udziału burzy, osiągający w porywach prawie km/h.
- W wyniku cyklonu ponad milion domów pozostało bez prądu, połamanych zostało ponad 230 drzew, a na lotniskach odwołano setki lotów.
- Mimo ogromnych zniszczeń nie odnotowano ofiar, a sytuacja pogodowa po kilkunastu godzinach uspokoiła się.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
To był najpotężniejszy wiatr, jaki kiedykolwiek nawiedził Sao Paulo bez udziału burzy. W metropolii zanotowano porywy o prędkości 98,1 km/h. To najwięcej w historii prowadzonych od 1963 roku pomiarów w mieście - wynika z danych Narodowego Instytutu Meteorologii (Inmet).
Setki odwołanych lotów, ponad milion domów bez prądu. Skutki cyklonu
W całej metropolii doszło do potężnych zniszczeń, ale na szczęście nikt nie zginął, ani nie został ranny. W czwartek wieczorem ponad 1,3 mln domów straciło dostęp do prądu, po tym jak połamane gałęzie i drzewa zrywały linie energetyczne.
Początkowo bez prądu pozostawało ponad 2 mln nieruchomości, jednak operator energetyczny na bieżąco usuwał awarie. Cały czas następowały jednak kolejne odłączenia.
Trwająca przez około 12 godzin wichura powaliła łącznie 231 drzew.
Przerwy w dostawie prądu spowodowały również zaburzenie funkcjonowania wielu usług. Firma wodociągowa Sabesp oświadczyła w czwartek, że zaburzona została praca pomp, które nie mogą działać w pełnym zakresie. Dlatego w niektórych domach nie ma nie tylko prądu lecz również wody.
Doszło do potężnych utrudnień na lokalnych lotniskach. Łącznie odwołano niemal 400 lotów, głównie z portów lotniczych Congonhas i Guarulhos.
Najsilniejsza samodzielna wichura w historii miasta
Największe miasto Ameryki Południowej doświadczyło jakiś czas temu co prawda nieco mocniejszych podmuchów - we wrześniu w rejonie Campo de Marte zanotowano porywy o prędkości 98,2 km/h - jednak wówczas miało to miejsce podczas burzy. Tym razem mieszkańcy zmagali się z samą wichurą, bez deszczu i burzy.
Wiatr zaczął się wzmacniać w środę o godz. 9 rano, kiedy pojawiły się podmuchy o prędkości 75 km/h. Z czasem wiało jeszcze mocniej i niebezpieczne porywy utrzymały się do nocy. Najsilniejszy poryw (98,1 km/h) zmierzono w rejonie Lapa.

Za załamanie pogody odpowiada cyklon, który znajdował się daleko od miasta, w rejonie wybrzeża Rio Grande do Sul na południu Brazylii, jednak jest bardzo szeroki a Sao Paulo znalazło się w jego zasięgu.
Z powodu wichur do wyłączenia dostaw prądu doszło nie tylko w Sao Paulo, lecz również w 23 innych brazylijskich miastach.
W piątek sytuacja pogodowa w tej części Brazylii się uspokoiła i wiatr wyraźnie osłabł. Według prognoz kolejne dni powinny być spokojniejsze.
Źródło: AP, Agenciabrasil.ebc.com.br, G1.globo.com
-----










