Miesiąc ulew w kilka godzin. Samochody tonęły w błocie
W kilka godzin spadło tyle wody, ile zwykle w miesiąc. Niedziela była bardzo ciężkim dniem dla mieszkańców gminy Messyna na Sycylii. Region ten nawiedziły potężne ulewy. Kanalizacja nie radziła sobie z potokami wody, które niosły masy błota i zalewały samochody oraz ulice wielu miejscowości. Strażacy interweniowali ponad 100 razy, ratując ludzi z zalanych domów, a w jednym z miasteczek kierowcę uratowali burmistrz i radny.

Prawdziwie oberwanie chmury nastąpiło w niedzielę w części włoskiej Sycylii. W regionie Messyna w ciągu zaledwie czterech godzin spadło prawie 150 mm deszczu. To tyle, ile zazwyczaj pada w tym miejscu przez cały miesiąc. To doprowadziło do wielu zniszczeń i podtopień. Według miejscowych władz było to "zdarzenie o wyjątkowej skali".
Ta apka mówi, kiedy spadnie deszcz - co do minuty! Wypróbuj nową aplikację Pogoda Interia! Zainstaluj z Google Play lub App Store
Sycylia z masą wody
Ulewy doprowadziły do wielu lawin błotnych, a przepływające przez wioskę potoki zamieniły się w wezbrane rzeki, porywające zaparkowane nieopodal samochody. Strażacy przeprowadzili ponad 100 akcji, również z wykorzystaniem łodzi, dzięki którym ratowali osoby uwięzione w domach.
Mocno ucierpiała położona nieopodal Messyny wioska Zafferia. Kilkadziesiąt mieszkańców nie było w stanie opuścić domów. W mediach społecznościowych pojawiają się nagrania wezbranych potoków przetaczających się przez miejscowość:
Zaparkowane wzdłuż strumienia samochody były porywane przez wodę i zwały błota. Cały czas trwają pracę nad oczyszczaniem rejonu z odpadków.
Potężne ulewy dotknęły również południową część miasta Messyna. Zalana został między innymi część izby przyjęć w jednym z miejscowych szpitali.
Burmistrz i radny na ratunek
Służby ostrzegły wcześniej przed prognozowaną fatalną pogodą i między innymi dzięki temu nikt nie zginął. Nie brakowało jednak dramatycznych wydarzeń.
W miejscowości Furci Siculo tamtejszy burmistrz Matteo Francilia oraz radny Agatino Pistone uratowali kierowcę uwięzionego w zalanym samochodzie w przejeździe podziemnym nieopodal rzeki Savoca, która gwałtownie przybrała.
Mój doradca i ja weszliśmy do wody, mężczyzna był na dachu samochodu i wyciągnęliśmy go - opowiadał potem burmistrz cytowany przez serwis Notizie.it.
W reszcie prowincji Messyna przed podobnym zagrożeniem uratowano jeszcze co najmniej czterech innych kierowców - pomogli im strażacy.
Potężne ulewy uderzyły również w Kalabrii, po drugiej stronie Cieśniny Messyńskiej, w kontynentalnej części Włoch. Burmistrz miejscowości Catanzaro, Nicola Fiorita, wezwałmieszkanców do pozostania w domach Doszło do osuwisk, wiele odcinków dróg jest nieprzejezdnych.
Źródło: ANSA, Rainews.it, Notizie.it, AFP
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











