Reklama

Reklama

Mężczyzna odnaleziony w Belgii nie wie, kim jest i mówi tylko po polsku

Ma ok. 45 lat, został znaleziony na początku miesiąca w niewielkiej miejscowości Tielt, ale nie wie, kim jest i jak się nazywa. Belgijska policja już od dwóch tygodni próbuje zidentyfikować mężczyznę, który mówi tylko po polsku.

Jak znalazł się w północno-zachodniej Belgii? Co robi w życiu? Na te pytania nie ma na razie odpowiedzi, bo mężczyzna najprawdopodobniej cierpi na amnezję.

Dlatego belgijska policja szuka osób, które mogłyby go znać.

Tielt znajduje się na zachód od Brukseli, niedaleko Gandawy.

Z podanych informacji wynika, że mężczyzna ma 170 cm wzrostu, normalną budowę ciała, siwe włosy i brodę. W chwili, gdy został znaleziony, miał na sobie niebieskie dżinsy, jasnoniebieską koszulkę i niebieskie buty budowlane. 

Informacje można zgłaszać za pomocą darmowej infolinii 0800 30300 lub na adres mailowy: avisderecherche@police.belgium.eu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy