Merz widzi przepaść między USA a Europą. "Rozpocząłem poufne rozmowy"
- Pierwszym obowiązkiem Europy i Niemiec jest uznanie nowej rzeczywistości - mówił Friedrich Merz podczas przemówienia otwierającego 62. Monachijską Konferencję Bezpieczeństwa. Przywódca stwierdził, że J.D. Vance miał rację, mówiąc o "przepaści" dzielącej dziś USA i Europę. Zarazem opowiedział się za odbudową zaufania między sojusznikami. Merz przyznał też, że prowadzi rozmowy z Emmanuelem Macronem na temat "europejskiego odstraszania nuklearnego".

W skrócie
- Friedrich Merz podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa mówił o "przepaści" między USA a Europą, poinformował też, że prowadzi rozmowy z Emmanuelem Macronem na temat europejskiego odstraszania nuklearnego.
- Merz podkreślił konieczność uznania nowej rzeczywistości i potrzebę budowy silnego, samowystarczalnego filaru bezpieczeństwa Europy w ramach sojuszu NATO.
- Tematami Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa są zmiany w porządku światowym, kryzys w stosunkach transatlantyckich oraz wojna na Ukrainie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Friedrich Merz podkreślił w swojej przemowie, że świat wszedł w nową fazę otwartego konfliktu, a międzynarodowy porządek nie opiera się już na zasadach, które obowiązywały do niedawna.
- Stany Zjednoczone straciły być może roszczenia do światowego przywództwa - przekonywał kanclerz, wskazując na Chiny jako państwo, które "systematycznie wykorzystuje zależności innych państw, by redefiniować porządek międzynarodowy na swoją korzyść".
"Nawet USA nie są wystarczająco silne". Merz o nowym porządku światowym
Merz wskazał, że światowe mocarstwa prowadzą "niebezpieczną grę" wykorzystując w niej surowce, technologie i łańcuchy dostaw. - Pierwszym obowiązkiem Europy i Niemiec jest uznanie nowej rzeczywistości - powiedział.
Przywódca wskazał, że Stary Kontynent może stanąć w obronie swoich wartości i interesów, jeśli zdecyduje się na zaufanie swoim mocnym stronom. - Rozumiemy, że nasza wolność jest zagrożona; musimy być gotowi na zmiany i poświęcenia - stwierdził.
Merz powiedział, że nie zamierza akceptować wezwań do tego, by Europa skreśliła Stany Zjednoczone jako partnera. Zachęcał do podejmowania wysiłków na rzecz zbudowania nowego partnerstwa transatlantyckiego i odbudowania zaufania pomiędzy Europą a USA.
- Razem jesteśmy silniejsi, nawet Stany Zjednoczone nie są wystarczająco silne, by działać samodzielnie - stwierdził.
Jednocześnie Merz zgodził się ze słowami J.D. Vance'a, które padły na ubiegłorocznej Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. - Między Europą a USA powstała luka, Vance mówił to otwarcie rok temu i miał rację - przekonywał.
Kanclerz Niemiec zapowiada budowę samowystarczalnego filaru bezpieczeństwa w Europie
Kanclerz Niemiec stwierdził, że priorytetowym zadaniem Europy jest wzmocnienie się w ramach NATO. - Inwestujemy ogromne środki w wiarygodne odstraszanie - powiedział, dodając, że nacisk położony będzie również na służby wywiadowcze.
- Europa musi mieć własną strategię bezpieczeństwa - ocenił, wskazując, że rozpoczął "poufne rozmowy" z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem na temat "europejskiego odstraszania nuklearnego".
Merz podkreślał, że nie chodzi o "skreślanie NATO", a o budowę silnego, samowystarczalnego filaru europejskiego bezpieczeństwa "w ramach sojuszu".
62. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. O czym będą rozmowy?
Tematem przewodnim rozpoczynającej się w piątek 62. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa są zmiany w porządku światowym i kryzys w stosunkach transatlantyckich, a także konflikt z Iranem i wojna na Ukrainie.
Ze Stanów Zjednoczonych ma przybyć ponad 50 członków Kongresu, na czele z sekretarzem stanu Marco Rubio. W ubiegłym roku Amerykanów reprezentował w Monachium wiceprezydent J.D. Vance.
Jak zauważa agencja Reutera, ubiegłoroczne wystąpienie Vance'a, ostro krytykujące europejskich sojuszników, wywołało falę dyplomatycznych tarć i wzmocniło w Europie przekonanie o konieczności większej samodzielności w sferze bezpieczeństwa.
Na tym najważniejszym na świecie spotkaniu ekspertów ds. polityki bezpieczeństwa międzynarodowego organizatorzy spodziewają się ponad 60 szefów państw i rządów, więcej niż kiedykolwiek wcześniej. W obradach weźmie udział ok. 100 ministrów spraw zagranicznych i obrony. Z Polski będą premier Donald Tusk i wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Źródło: Reuters














