Reklama

Reklama

Meksyk: Gangsterzy wdarli się opancerzonymi pojazdami do więzienia i uwolnili dziewięć osób

Uzbrojona grupa przestępcza włamała się do więzienia w mieście Tula w Meksyku. W trakcie wymiany ognia ranni zostali strażnik i policjant. Sprawę opisuje "The Guardian".

Meksykańscy gangsterzy wdarli się do więzienia przy pomocy kolumny pojazdów - w tym ciężarówki z domowej roboty opancerzeniem. W trakcie wymiany ognia raniono strażnika i policjanta oraz uwolniono dziewięciu więźniów. 

Kilka innych samochodów w niedalekim sąsiedztwie od więzienia zostało podpalonych. Wśród uciekinierów jest José Artemio Maldonado Mejía, znany jako El Michoacano, przywódca lokalnego kartelu Pueblos Unidos.

Zdetonowano bomby

Jak podały lokalne media, gang zdetonował kilka bomb, które spowodowały pożary samochodów. Policja na razie nie potwierdza tych informacji. Śledztwo trwa - podkreślono.

Reklama


- Uzbrojona grupa wjechała do więzienia z kilkoma pojazdami. W tym samym czasie w pobliżu zakładu karnego dwa samochody zostały podpalone, aby odwrócić uwagę - powiedział Simón Vargas, sekretarz stanu Hidalgo.

Żołnierze, policja i gwardia narodowa rozpoczęły obławę w poszukiwaniu uciekinierów.

Złodzieje paliwa

Gang Pueblos Unidos działa w mieście Tula, w którym siedzibę ma rafineria Pemex. Grupy przestępcze coraz częściej wykradają benzynę z rurociągów należących do koncernu. Kradzione paliwo następnie jest przekazywane członkom gangu lub sprzedawane lokalnym stacjom benzynowym. Jak zauważa "The Guardian", właściciele stacji paliw są zmuszani do zakupów benzyny od gangów, często pod groźbą śmierci.

Uważa się, że Pueblos Unidos, kierowane przez El Michoacano, jest jedną z głównych grup stojących za kradzieżą paliwa w stanie Hidalgo.

Jak zauważa "The Guardian", meksykańskie grupy przestępcze często napadały na więzienia w ciągu ostatnich 15 lat, wdzierając się do obiektów lub podszywając się pod siły bezpieczeństwa, aby uwolnić więźniów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje