Reklama

Reklama

Meksyk: Gangsterzy ranili urzędnika i siedem innych osób

Władze Guadalajary, drugiego co do wielkości miasta Meksyku, poinformowały, że bandyci ze zorganizowanej grupy przestępczej próbowali zabić urzędnika państwowego. Sekretarza stanu Luisa Carlosa został ranny w ataku, a oprócz niego jeszcze trzech policjantów i czterech cywilów.

Władze Guadalajary, drugiego co do wielkości miasta Meksyku, poinformowały, że bandyci ze zorganizowanej grupy przestępczej próbowali zabić urzędnika państwowego. Sekretarza stanu Luisa Carlosa został ranny w ataku, a oprócz niego jeszcze trzech policjantów i czterech cywilów.

Gubernator stanu Jalisco, Aristoteles Sandoval, powiedział w poniedziałek, że atak w centrum Guadalajary był wymierzony w sekretarza stanu Luisa Carlosa Najerę, który przez trzydzieści lat służył jako policjant i prokurator. Jak sprecyzował gubernator, Najera został ranny w rękę.

Policja złapała sześciu podejrzanych i przejęła duży arsenał broni. Sandoval dodał, że zatrzymani twierdzili, iż należą do elitarnej grupy z organizacji przestępczej działającej w stanie Jalisco.

Gubernator nie ujawnił nazwy gangu, ale w stanie Jalisco działa m.in. kartel narkotykowy Jalisco Nueva Generacion - pisze agencja Associated Press.

Reklama

W 2017 roku w całym Meksyku odnotowano 23 101 zabójstw, co jest rekordową liczbą, od kiedy rozpoczęto prowadzenie takich statystyk w 1997 roku. W fali przemocy od 2006 roku, kiedy rząd rozmieścił w całym kraju żołnierzy do walki z przestępczością zorganizowaną, łącznie śmierć poniosło ponad 200 tys. osób, a około 30 tys. zaginęło.

Wojna władz Meksyku z kartelami narkotykowymi i schwytanie ważnych bossów doprowadziło do tego, że gangi podzieliły się na mniejsze i bardziej brutalne komórki.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy