Reklama

Reklama

Meksyk: Coraz więcej ofiar po wybuchu w petrochemii

Do 32 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wybuchu w zakładach petrochemicznych meksykańskiego koncernu naftowego Pemex w stanie Veracruz nad Zatoką Meksykańską. W niedzielę w zgliszczach znaleziono kolejne cztery ciała. Poinformował o tym rzecznik koncernu Pemex.

Teren fabryki jest wciąż przeszukiwany. W akcji ratunkowej wykorzystywane są drony oraz specjalnie szkolone psy. W szpitalu przebywa kilkanaście osób. Ocenia się, że rany odniosło ponad 130 osób.

Eksplozja nastąpiła w środę po południu czasu lokalnego w porcie Coatzacoalcos w południowo-wschodnim Meksyku, w jednym z największych hubów eksportowych ropy naftowej Pemexu.

W części zakładów, w której doszło do eksplozji, na stanowisku pracy znajdowało się 200 osób.

Do tej pory nie ustalono źródła wycieku. W wyniku wybuchu uwolniła się chmura szkodliwych substancji chemicznych, ale według Pemexu sytuacja nie stanowi zagrożenia dla ludzi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje