Media: Trump postawił Putinowi nowy warunek. Prezydent USA dementuje
Donald Trump spotka się z Władimirem Putinem, nawet jeśli prezydent Rosji nie odbędzie wcześniej spotkania z Wołodymyrem Zełenskim - powiedział w czwartek amerykański przywódca, dementując tym samym doniesienia amerykańskich mediów. Według nich właśnie taki warunek Trump miał postawić Putinowi. Pytany, czy wyznaczony na piątek termin nałożenia nowych sankcji dla Rosji obowiązuje, Trump odpowiedział wymijająco. Wskazał, że teraz ruch jest po stronie Putina.

W skrócie
- Donald Trump zapowiedział gotowość do spotkania z Władimirem Putinem bez warunku wcześniejszego spotkania prezydenta Rosji z Wołodymyrem Zełenskim.
- Termin wprowadzenia nowych sankcji wobec Rosji pozostaje niejasny, a Trump sugeruje, że to od Putina zależą dalsze ruchy.
- Trwają przygotowania do ewentualnego spotkania przywódców USA, Rosji i Ukrainy, a wysłannik Trumpa rozmawiał zarówno z Putinem, jak i z doradcami ds. bezpieczeństwa krajów NATO.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump zapytany, czy Putin powinien spotkać się z Zełenskim zanim spotka się z nim samym, odpowiedział wprost: Nie, nie musi. Oświadczenie prezydenta USA, które zaprzecza wcześniejszym doniesieniom Politico i dziennika "New York Post", pojawiło się niedługo po potwierdzeniu przez stronę rosyjską informacji o planowanym spotkaniu na najwyższym szczeblu między Władimirem Putinem a Donaldem Trumpem.
Wcześniej Trump dał Moskwie czas do piątku na osiągnięcie zawieszenia broni w Ukrainie lub poniesienie nowych sankcji. Jednak zapytany przez dziennikarzy w Gabinecie Owalnym, czy termin ten nadal obowiązuje, amerykański przywódca nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi.
- To zależy od (Putina - red.) - powiedział Trump. - Zobaczymy, co ma do powiedzenia - dodał.
Wojna w Ukrainie. Może dojść do spotkania Trump - Putin - Zełenski
Jak informowała administracja Trumpa, po spotkaniu prezydentów USA i Rosji może nastąpić kolejne, tym razem z udziałem głów trzech państw: USA, Rosji i Ukrainy. Plany te zrodziły się w okolicach wizyty specjalnego wysłannika USA w Rosji.
Steve Witkoff spotkał się z Putinem w środę w Moskwie. Po rozmowie Trump ocenił, że spotkanie było bardzo owocne i poczyniono wielkie postępy.
Ukraina-Rosja. Specjalny wysłannik Trumpa w Moskwie. Witkoff przekaże szczegóły wizyty
Z kolei sam Witkoff po powrocie do kraju przeprowadził długą i szczegółową rozmowę z doradcami ds. bezpieczeństwa Ukrainy i krajów NATO, o czym poinformował w czwartek wieczorem prezydent Ukrainy. Zełenski przekazał, że podczas rozmowy nie zdążono omówić wszystkich kwestii, dlatego będzie ona kontynuowana w piątek. - Wciąż pozostaje wiele do zrobienia - dodał.
Wcześniej amerykański portal Axios podał, że Witkoff ma tego dnia podczas wideokonferencji poinformować wysokich rangą przedstawicieli władz Ukrainy, Finlandii, Francji, Niemiec, Włoch i W. Brytanii o przebiegu jego spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Źródło: AFP













