Reklama

Media: Niemiecki TK nie taki niezależny?

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" opisuje w najnowszym wydaniu przypadek stawiający pod znakiem zapytania polityczną niezależność niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w latach 60. TK miał stanąć w sporze po stronie kanclerza RFN Konrada Adenauera.

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" opisuje w najnowszym wydaniu przypadek stawiający pod znakiem zapytania polityczną niezależność niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w latach 60. TK miał stanąć w sporze po stronie kanclerza RFN Konrada Adenauera.

Autorzy materiału zarzucają prezesowi TK w latach 1959-1971 Gebhardowi Muellerowi, że na początku lat 60. w sporze o telewizję pomiędzy ówczesnym kanclerzem Adenauerem a władzami krajów związkowych pomagał szefowi rządu.

Jak pisze "Der Spiegel", Adenauer zabiegał o stworzenie programu telewizyjnego przychylnego wobec rządu, przeciwko czemu skargę do TK złożyły władze kilku landów. 

Podczas spotkania z przedstawicielem urzędu kanclerskiego, prawdopodobnie szefem tego urzędu Hansem Globke, Mueller "wygadał się", ujawniając, że sędziowie będą głosować przeciwko rządowi. Prezes TK udzielał ponadto rad, jak zmienić uzasadnienie stanowiska rządu, by polepszyć szansę na sukces w Trybunale.

Reklama

Pomimo wsparcia ze strony Muellera rząd Adenauera przegrał proces w TK. 

"Der Spiegel" zastrzega, że nie wiadomo, czy opisana sprawa była przypadkiem odosobnionym, czy też prezes TK częściej "kombinował" z politykami. Akta administracyjne Federalnego Trybunału Konstytucyjnego są niedostępne. Notatka o spotkaniu Muellera odnaleziona została w archiwum urzędu kanclerskiego.

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy