Reklama

Reklama

"Masakra i chaos". Zeznania policjantki ws. szturmu na Kapitol

- Masakra i chaos - tymi słowami policjantka Caroline Edwards opisała zamieszki sprowokowane 6 stycznia 2021 roku przez zwolenników byłego prezydenta Donalda Trumpa. W czwartek miało miejsce pierwsze z serii przesłuchań w sprawie szturmu na Kapitol. Uczestnicy ataku wtargnęli do budynku amerykańskiego parlamentu, ponieważ nie zgadzali się z wynikiem wyborów prezydenckich z 2020 roku, kiedy Donald Trump przegrał z Joe Bidenem. W szturmie na Kapitol zginęło pięć osób, a około 140 zostało rannych.

W trakcie przesłuchania, transmitowanego przez większość głównych amerykańskich stacji telewizyjnych, Caroline Edwards, która 6 stycznia była wśród funkcjonariuszy chroniących Kapitol przed nacierającym tłumem, nazwała atak "masakrą, sceną jak z wojny i chaosem".

"Ślizgałam się we krwi"

Podczas szturmu policjantka została kilkakrotnie ranna, doznając m.in. poparzeń od rozpylonych przez uczestników zamieszek środków chemicznych, dostała też wstrząśnienia mózgu i straciła przytomność.

- Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Na ziemi leżeli policjanci, krwawili, wymiotowali - zeznała policjantka. 

Reklama

- Ślizgałam się we krwi ludzi. W najśmielszych snach nie sądziłam, że jako policjantka, jako funkcjonariuszka organów ścigania, znajdę się w środku bitwy. Jestem wyszkolona do zatrzymania kilku osób i radzenia sobie z tłumem, ale nie jestem wyszkolona do walki. A tego dnia były to godziny walki wręcz - opowiadała.

"Tłum zmieniał się z protestujących w buntowników i powstańców"

Demokratyczny przewodniczący komisji Bennie Thompson i republikańska wiceprzewodnicząca Liz Cheney przesłuchiwali także brytyjskiego dokumentalistę Nicka Questeda, który filmował szturm skrajnie prawicowej grupy paramilitarnej Proud Boys na Kapitol. Pokazywano nagrania z zeznań czołowych przedstawicieli administracji i rodziny byłego prezydenta oraz materiały wideo z zamieszek.

Quested opowiadał m.in. o wywiadach z szefem nacierającej grupy, Enrique Tarrio, którego oskarżono o spisek w związku z zamieszkami. Dokumentalista relacjonował także swoje rozmowy ze Stewartem Rhodesem, przywódcą antyrządowej milicji Oath Keepers.

- Udokumentowałem, jak tłum zmieniał się z protestujących w buntowników i powstańców. Zaskoczyła mnie wielkość grupy, jej gniew i wulgarność - mówił Quested w odniesieniu do Proud Boys.

Śledczy komisji Marcus Childress w nagraniu wideo tłumaczył, w jaki sposób Proud Boys zaplanowali i skoordynowali atak na Kapitol w odpowiedzi na wezwanie Trumpa po kontestowanej przez niego porażce w wyborach prezydenckich.

Szef komisji: Amerykańska demokracja jest zagrożona

Było to pierwsze z sześciu zaplanowanych publicznych posiedzeń komisji, które w zamierzeniu demokratycznych ustawodawców mają dowieść, że były prezydent był w centrum "skoordynowanych, wieloetapowych działań mających na celu obalenie wyników wyborów w 2020 roku".

Szef komisji Bennie Thompson ostrzegał, że amerykańska demokracja jest zagrożona.

- Spisek mający na celu udaremnienie woli narodu jeszcze się nie skończył - powiedział Bennie Thompson. 

- Są w tym kraju osoby, które pragną władzy, ale nie lubią ani nie szanują tego, co czyni Amerykę wielką: oddania konstytucji, wierności rządom prawa, naszej wspólnej drogi do zbudowania doskonalszej unii - ocenił.

Republikańska przewodnicząca Liz Cheney podkreśliła, że po raz pierwszy w historii USA prezydent nie przekazał władzy w pokojowy sposób. - Prezydent Trump zaapelował do tłumu, zebrał go i rozpalił płomień tego ataku - przekonywała. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy