Reklama

Reklama

Martwa owca z pentagramem. W brytyjskim miasteczku boją się satanistów

Na małe brytyjskie miasteczko położone na skraju Parku Narodowego New Forest w Hampshire padł strach. 666 i odwrócony krzyż nabazgrane na kościele, zadźgane zwierzęta, zabite owce z wyrysowanymi pentagramami. Lokalny proboszcz mówi o czarnej magii. Władze wzywają do zachowywania czujności.

Wielebny David Bacon z kościoła w Bramshaw, cytowany przez "The Telegraph", powiedział, że jest na swojej parafii już od 15 lat i widział wiele, ale nigdy czegoś takiego. Jak stwierdził:

"Uprawiano tu czary przez setki lat - New Forest jest dobrze znany ze względu na czarostwo i czarną magię, które oczywiście weszły na wyższy poziom."

Rezydenci się boją. Owcę z okultystycznymi symbolami znalazła Judy Rudd, która żyje w tej okolicy od 40 lat. Jak stwierdziła: "To było bardzo nieprzyjemne. Niektórzy myślą, że wręcz złowrogie". Jej mąż dodał: "Nie zgadzam się, że ktoś robi to aby szokować - nie krążysz i nie sztyletujesz zwierząt aby po prostu szokować ludzi". "To łączy się z czymś więcej niż tylko pragnienie zranienia zwierząt - to albo czary albo coś innego. I to dość niepokojące."

Reklama

Kto mógł zrobić coś takiego?

Cytowana przez "Dailymail" Jessica Sloley, która mieszka w pobliżu kościoła stwierdziłą: "Nie wiemy, kto to zrobił. Nie mam pojęcia, kto mógłby być zdolny do tego, by pozwolić owcy wykrwawić się na śmierć".

W okolicy nieznani sprawcy zaatakowali więcej zwierząt. Trzy cielaki zostały zadźgane w pobliskim Linford. W Bramshaw brutalnie zabite zostały dwie owce, na których wymalowano pentagramy. Jak poinformowali przedstawiciele policji z Hampshire, funkcjonariusze sprawdzają, czy te incydenty są połączone. Władze wzywają wszystkie osoby, które korzystają z parku narodowego, by zachowały czujność. 

Park Narodowy New Forest z uprawianiem magii powiązał w latach sześćdziesiątych Gerald Gardner, autor książek poświęconych okultyzmowi, który opisał między innymi Wicca. W jednej ze swoich prac Gardner pisał o grupie czarownic, która zbierała się w tych okolicach w latach dwudziestych by uprawiać magię.    

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy