Manfred Weber: Islam jest częścią Europy, ale nie jest konstruktywny
Czołowy kandydat Europejskiej Partii Ludowej w wyborach do Parlamentu Europejskiego Manfred Weber oświadczył w czwartek podczas debaty w niemieckiej telewizji publicznej ZDF, że islam jest częścią Europy, ale "nie jest konstruktywny" dla europejskich wartości.

"Islam jest częścią Europy, ale nie jest konstytutywny dla podstawowych wartości, które tu mamy. Jesteśmy ukształtowani przez oświecenie, rewolucje i wojny oraz chrześcijaństwo" - mówił Weber, dyskutując z czołowym kandydatem Partii Europejskich Socjalistów Fransem Timmermansem.
Również według holenderskiego polityka i wiceszefa Komisji Europejskiej islam jest częścią Europy. "Od dwóch tysięcy lat" - podkreślił Timmermans, poprawiając się potem: "Z dwoma tysiącami przesadziłem, ale 1500 będzie".
Bawarski chadek Weber i holenderski socjaldemokrata Timmermans chcą objąć urząd przewodniczącego Komisji Europejskiej po Jeanie-Claudzie Junckerze. Podczas ostatniej debaty wyborczej dwóch polityków w niemieckiej telewizji prezentowało swoje stanowiska m.in. na temat migracji czy zagrożeń związanych z rozpowszechnianiem fake newsów.
"Moje poglądy w sprawie migracji są jasne: to państwo decyduje, kto może przyjechać, a nie gangi przemytników ludzi. Druga zasada, to pomaganie ludziom potrzebującym pomocy" - mówił Weber.
Z kolei Timmermans przekonywał, że państwa UE muszą solidarnie rozdzielać między siebie migrantów, w przeciwnym razie strefie Schengen grozi powrót granic wewnętrznych.
Manfred Weber opowiedział się też za wprowadzeniem niezależnego politycznie, bezstronnego mechanizmu, który oceniałby poziom praworządności w krajach Unii. "Jeśli będzie dochodziło do uchybień, chcę, żeby pociągało to sankcje: odbieranie funduszy za nietrzymanie się reguł" - powiedział.
Frans Timmermans z kolei przypominał, że UE jest wyposażona w narzędzia oceny i egzekwowania praworządności, państwa członkowskie nie zawsze jednak są skłonne po nie sięgać.
Wybory europejskie odbędą się w RFN 26 maja. Z sondażu opublikowanego w czwartek, przeprowadzonego dla telewizji ARD, wynika, że ich faworytem w Niemczech jest CDU/CSU, która może liczyć na 28 proc. poparcia. Na drugim miejscu znaleźli się ex aequo Zieloni i socjaldemokraci - 17 proc. Na narodowo-konserwatywną Alternatywę dla Niemiec chce głosować 12 proc. Niemców. A na liberalną FDP i postkomunistyczną Lewicę - po 7 proc.
Z Berlina Artur Ciechanowicz (PAP)







