W skrócie
- W 16 miastach Słowacji odbyły się masowe protesty przeciwko rządowi Roberta Ficy zorganizowane przez opozycję.
- Główne powody demonstracji to krytyka kontaktów premiera Ficy z Władimirem Putinem oraz niepopularne reformy gospodarcze narzucone przez UE.
- Na demonstracjach pojawiały się hasła wzywające do dymisji premiera i zapowiedzi strajku generalnego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
We wtorek w 16 miastach na Słowacji doszło do antyrządowych protestów. Demonstracje zwołał lider opozycji, lider Postępowej Słowacji, Michal Szimeczka. Na scenie towarzyszyli mu przedstawiciele innych ugrupowań krytycznych wobec działań premiera Roberta Ficy.
- Słowacy mają już tego dość - deklarował na placu Wolności w Bratysławie Szimeczka.
Sprzeciw budzą międzynarodowe kontakty Ficy, który ostatnio w Chinach spotkał się z Władimirem Putinem. Masowe wystąpienia miały również związek z ostatnimi zapowiedziami dotyczącymi polityki gospodarczej.
Słowacja. Opozycja wyszła na ulice. Protesty przeciwko polityce rządu Ficy
Rząd Słowacji zatwierdził pakiet środków oszczędnościowych. Bratysława została zmuszona przez UE do zmniejszenia deficytu budżetowego, który w 2024 roku wyniósł 5,3 proc. PKB.
Był to drugi najwyższe wskaźnik w państwach należących do strefy euro. Bruksela oczekuje deficytu budżetowego na poziomie maksymalnie 3 proc. PKB.
Plan rządu Roberta Ficy zakłada podwyżkę składek na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne, wyższy podatek dochodowy dla najlepiej zarabiających oraz podatek od wartości dodanej w przypadku niektórych produktów spożywczych.
Niewykluczone, że cięcia doprowadzą do ograniczenia na Słowacji niepracujących dni świątecznych - podała agencja Associated Press.
Wielkie protesty na Słowacji. "Mamy już dość Fico"
Liderzy opozycji zebrani na placu Wolności sugerowali przeprowadzenie strajku generalnego przeciwko premierowi i Radzie Ministrów. - Różnimy się od siebie, ale mogę zagwarantować, że będziemy współpracować - zapewnił Michal Szimeczka.
Protestujący skandowali: - Mamy już dość Ficy. Na banerach pojawiły się krytyczne wobec premiera hasła: "Stop Fico" albo "Fico, ty zakompleksiony aparatczyku. Daj nam już spokój".
Manifestanci popisali się kreatywnością, przedstawiając słowackiego premiera w czapce żołnierza Armii Czerwonej. Na innym banerze Ficy towarzyszył Władimir Putin. Obok fotografii pojawił się wielki napis "Zło".
Władimir Putin spotkał się z Robertem Fico. Nie szczędził pochwał
Część Słowaków krytykuje zagraniczne kontakty premiera. Robert Fico w maju przyjechał do Moskwy i wziął udział w obchodach tzw. Dnia Zwycięstwa w II wojnie światowej.
Ostatnio szef słowackiego rządu poleciał do Chin na szczyt Szanghajskiej Organizacji Współpracy i spotkał się z Władimirem Puitnem. - Bardzo cenimy niezależną politykę zagraniczną, którą realizują pan i pański zespół, pański rząd - mówił rosyjski przywódca pod adresem Roberta Ficy.
Źródło: Associated Press















