Macron z ponurą diagnozą, uderza w Trumpa. "Odwraca się od sojuszników"
- Stany Zjednoczone są uznaną potęgą, ale stopniowo odwracają się od niektórych swoich sojuszników - stwierdził Emmanuel Macron podczas spotkania z francuskimi ambasadorami. Prezydent Francji zwrócił ponadto uwagę, że "żyjemy w świecie wielkich mocarstw, które mają realną pokusę, aby podzielić świat". Słowa polityka to odpowiedź na działania i zapowiedzi Donalda Trumpa na arenie międzynarodowej.

W skrócie
- Emmanuel Macron zwrócił uwagę na stopniowe wycofywanie się USA z międzynarodowych zobowiązań oraz pogarszające się relacje z sojusznikami.
- Francja apeluje o wzmocnienie europejskiej jedności i ochronę interesów wobec decyzji administracji Donalda Trumpa, w tym chęci przejęcia Grenlandii.
- Napięcia zwiększa pojmanie Nicolasa Maduro przez amerykańskie służby i wycofanie się USA z licznych organizacji międzynarodowych.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Emmanuel Macron wygłosił w Pałacu Elizejskim swoje doroczne przemówienie do francuskich ambasadorów.
Wydarzenie zbiegło się z trwającymi pracami nad europejską odpowiedzią na politykę zagraniczną Stanów Zjednoczonych. To pokłosie pojmania Nicolasa Maduro i planów Donalda Trumpa w sprawie Grenlandii.
- Stany Zjednoczone są uznaną potęgą, ale stopniowo odwracają się od niektórych swoich sojuszników i wyłamują się z międzynarodowych zasad, które jeszcze niedawno promowały - mówił Macron w trakcie spotkania.
Agencja AFP oceniła, że prezydent Francji "wyraził jedną z najostrzejszych dotychczas krytycznych opinii na temat polityki Waszyngtonu pod rządami Donalda Trumpa".
Macron o zapowiedziach Trumpa: Europa musi chronić swoje interesy
Prezydent Francji dodał, że "żyjemy w świecie wielkich mocarstw, które mają realną pokusę, aby podzielić świat". Ponadto stwierdził, że międzynarodowe instytucje "działają coraz mniej skutecznie".
Emmanuel Macron zaznaczył przy tym, że w czasach, gdy "ludzie codziennie zastanawiają się, czy Grenlandia zostanie zaatakowana" oraz czy "Kanada stanie się 51. stanem USA" kluczowe jest "globalne zarządzanie".
Przywódca Francji stwierdził, że nadszedł właściwy moment, aby "ponownie w pełni zainwestować w Organizację Narodów Zjednoczonych, gdyż zauważyliśmy, że jej największy udziałowiec (USA - red.) już w nią nie wierzy".
Ze względu na tę sytuację Macron powiedział, że Europa musi chronić swoje interesy i wezwał do "konsolidacji europejskich regulacji" sektora technologicznego.
USA. Decyzje Donalda Trumpa budzą niepokój w Europie
Przypomnijmy, że w sobotę amerykańskie siły specjalne porwały Nicolasa Maduro oraz jego żonę i przetransportowały ich do Nowego Jorku, gdzie obydwoje stanęli przed sądem. Zdarzenie wywołało dezaprobatę ze strony części światowej sceny politycznej, która uznała działania USA za "podważenie prawa międzynarodowego".
Po operacji w Wenezueli prezydent Donald Trump wywołał ponadto niepokój w Europie swoimi wypowiedziami dotyczącymi chęci przejęcia kontroli nad Grenlandią. Prezydent USA w swoich wypowiedziach stwierdził także, że nie wyklucza użycia siły w celu przejęcia strategicznej wyspy.
Informacje te wywołały oburzenie wśród władz Danii, która kontroluje Grenlandię oraz innych sojuszników z Europy. W odpowiedzi Kopenhaga zapowiedziała, że atak będzie oznaczał koniec NATO.
Niepewność wśród zachodnich polityków wywołała również ogłoszona w środę informacja Białego Domu o opuszczeniu 66 organizacji międzynarodowych i zerwaniu traktatów, z których niemal połowa była powiązana z ONZ. USA argumentowały tę decyzję "sprzecznością z interesami" kraju.
Źródło: AFP












