Łukaszenka zwołał spotkanie, beształ jedną grupę. Apel do ministra
- Potrzebny jest wynik! Nie ma wyniku - nie ma ruchu - nie ma pracy! - mówił Alaksandr Łukaszenka na spotkaniu z politykami odpowiedzialnymi za sport w Białorusi. Dyktator przyznał, że nie jest zadowolony z wyników, które uzyskują reprezentanci jego kraju.

W skrócie
- Łukaszenka wyraził niezadowolenie z osiągnięć sportowców Białorusi i zażądał poprawy wyników.
- Spotkanie dotyczyło głównie hokeja, ale poruszono także szerszą sytuację w białoruskim sporcie.
- Zarządzono utworzenie sportowej trójki w rządzie, w której skład wejdą m.in. wicepremier, minister sportu i szef Narodowego Komitetu Olimpijskiego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Agencja propagandowa BiełTA przyznaje, że spotkanie u głowy państwa było poświęcone rozwojowi hokeja.
Ostatecznie jednak wykroczyło ono poza ramy tematyki związanej z tym sportem. - To rozmowa o sytuacji w sporcie w ogóle - zauważył Alaksandr Łukaszenka.
Białoruś. Łukaszenka zwołał spotkanie ws. sytuacji w sporcie
- Gdybyśmy mieli sport we wszystkich dziedzinach, jak w czasach radzieckich piłkę ręczną, piłkę nożną, hokej, jeszcze jakieś dyscypliny. Lekką atletykę. Zaczynamy szwankować w sportach zimowych, narciarzy w ogóle nie widać. Obawiam się, że jutro wioślarze "wpadną pod falę" - powiedział zaniepokojony dyktator.
Na spotkaniu nie zabrakło też "tradycyjnej" połajanki ministrów, którzy - zdaniem Łukaszenki - odpowiadają za problemy. Głowa państwa zwróciła się m.in. do ministra sportu Siergieja Kowalczuka.
"Nie będę pana bronić". Łukaszenka pogroził ministrowi
- Czas zacząć pracować. Muszę powiedzieć naszemu ministrowi sportu: Siergieju Michajłowiczu, jeśli chce pan pracować (jest pan dobrym człowiekiem, znam pana od dawna), proszę dać wynik. W przeciwnym razie nie będę pana bronić. Nie mnie - państwu potrzebny jest wynik. Stworzono panu wszystkie warunki. Nie było welodromu - jeźdźcie. Nie było stadionu szybkobieżnego - biegajcie, trenujcie. Proszę dać wynik - apelował poirytowany Łukaszenka.
Przywódca zarządził, że w celu poprawy wyników białoruskich sportowców konieczne jest utworzenie tzw. sportowej trójki w rządzie.
W jej skład wejdzie m.in. wicepremier Natalia Pietkiewicz, aktualny minister sportu i szef białoruskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego.
Źródło: BiełTa












