Łukaszenka nie zważa na skażenie. "Musimy odzyskać ziemie czarnobylskie"
- Musimy ożywić te ziemie, ile by to nie kosztowało. Musimy odzyskać te ziemie, które mieliśmy w czasach sowieckich - stwierdził Alaksandr Łukaszenka. Białoruski przywódca w ten sposób mówił o terenach, które zostały skażone po katastrofie w Czarnobylu.

W skrócie
- Alaksandr Łukaszenka odwiedził gospodarstwo rolne na terenach skażonych po katastrofie czarnobylskiej pod Narowlą w obwodzie homelskim.
- Łukaszenka rozmawiał z rolnikami i urzędnikami o rekultywacji skażonych ziem i budowaniu gospodarstw mlecznych na tych terenach.
- Ekspert Siergiej Bessarab stwierdził, że przywrócenie skażonych gruntów do użytku rolnego może być katastrofą ze względu na uwalnianie pierwiastków promieniotwórczych podczas orki.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dzień po 40. rocznicy katastrofy w Czarnobylu białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka złożył wizytę w jednym z gospodarstw rolnych pod Narowlą w obwodzie homelskim, graniczącym z Ukrainą. Gospodarstwo znajduje się na skażonych po katastrofie terenach.
Alaksandr Łukaszenka chce odzyskania "ziem czarnobylskich"
Łukaszenka rozmawiał z rolnikami i urzędnikami m.in. na temat rekultywacji skażonych promieniowaniem ziem. - Musimy ożywić te ziemie, ile by to nie kosztowało. Musimy odzyskać te ziemie, które mieliśmy w czasach sowieckich. I możemy to zrobić - mówił przywódca Białorusi.
Centrum Europy nadmieniło, że "w całym obwodzie homelskim w ciągu ostatniego roku przybyło w ten sposób 1300 hektarów".
Zdaniem Łukaszenki skażone tereny to tak zwane "ziemie czarnobylskie". - Tak zwane, bo pamiętam, jak wtedy robiono na tym politykę, wyprowadzając ziemię z użycia. A teraz nie tak łatwo je przywrócić. Wypracowaliśmy pewien schemat, system - mówił.
Jednocześnie Alaksandr Łukaszenka dodał, że "trzeba patrzeć na rejon i liczbę hektarów i budować gospodarstwa mleczne", ponieważ - jego zdaniem - "wokół gospodarstw zawsze są normalne warunki".
Katastrofa w Czarnobylu. Promieniotwórcze pierwiastki wniknęły w glebę
W ubiegłym roku w rozmowie z Biełsatem (dzisiejszym Centrum Europy) chemik i ekspert ds. bezpieczeństwa radiologicznego Siergiej Bessarab stwierdził, że przywrócenie skażonych gruntów do użytku rolnego będzie katastrofą.
Ekspert wyjaśnił, że pierwiastki promieniotwórcze, które przez 40 lat osadzały się w ziemi, podczas orki będą wydobywane na powierzchnię, a to z kolei może skutkować ich uwolnieniem do atmosfery.
Przypomnijmy, że w lutym zeszłego roku Nowy Bezpieczny Sarkofag (NSC) elektrowni jądrowej w Czarnobylu został uszkodzony przez rosyjski dron. Naprawa kopuły trwa w Ukrainie do dziś.
Źródła: Centrum Europy












