Reklama

Reklama

Luizjana: Nielegalnie transportowali dom. Taranowali drzewa i słupy

Dwóch mężczyzn z parafii Iberia w Luizjanie usłyszało zarzuty w związku z nielegalnym transportem... domu. Z ustaleń policji wynika, że zignorowali obowiązujące przepisy - podczas transportu budynku niszczyli skrzynki pocztowe, łamali drzewa i znaki drogowe. Po zerwaniu linii energetyczych prąd straciło blisko 700 odbiorców. Ostatecznie mężczyźni porzucili ciężarówkę z budynkiem "na pace" na środku drogi.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w nocy z soboty na niedzielę czasu lokalnego. Policjanci z parafii Iberia otrzymali informację o porzuconej ciężarówce i domu blokującym Berard Road w miejscowości Loureauville.

Dom na środku drogi. Właściciel zignorował przepisy

Policjanci natychmiast zdali sobie sprawę, że dom stojący na środku drogi należy do 46-letniego Tony'ego Domingue. Mężczyzna planował przeprowadzkę od dłuższego czasu, ale został ostrzeżony przez władze, że potrzebuje do tego odpowiednich pozwoleń, a transport musi zostać zabezpieczony. Właściciel budynku zignorował przepisy i z pomocą swojego kolegi, 32-letniego Nico Comeauxa, załadował dom na ciężarówkę.

Reklama

Zobacz też: Niewieścin. Cztery ofiary wypadku. Ciężarówki zmiażdżyły auto

Podczas przejazdu przez okoliczne wsie Domingue taranował drzewa, znaki drogowe i słupy wysokiego napięcia. W efekcie zerwania linii energetycznych przez kilka godzin 695 odbiorców nie miało prądu

Policja zatrzymała mężczyzn, aktualnie przebywają w areszcie. Usłyszeli zarzuty za złamanie przepisów parafii, zablokowanie drogi i uszkodzenie mienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy