Reklama

Reklama

Lody z Muskiem i Bezosem. Artyści zachęcają do "zjedzenia bogatych"

Elon Musk, Jeff Bezos, Mark Zuckerberg, Bill Gates i Jack Ma - jednych z najbogatszych ludzi świata łączy nowa akcja kolektywu MSCHF. Artyści stworzyli nową linię lodów, dzięki której Amerykanie mogą zjeść podobizny miliarderów.

Kolektyw MSCHF sprzedaje lody na patyku w specjalnych furgonetkach w Nowym Jorku i Los Angeles. Każdy produkt z projektu "Zjedz bogatych" kosztuje 10 dolarów.

Na każdym z opakowań widnieje parodia logo biznesu prowadzonego przez konkretnego miliardera. Charakterystyczny symbol Amazona Jeffa Bezosa został przekształcony w smutną twarz, z kolei podobiźnie Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka, towarzyszą "łapki w dół". Przy zdjęciach technologicznych gigantów zamieszczono też prześmiewczy "opis produktu" - "Naturalny i sztuczny smak zamrożonej komunikacji".

Reklama

Akcja potrwa do najbliższej środy. Zakończy się na Washington Square Park w Nowym Jorku i Hollywood Boulevard w Los Angeles.

Najbogatsi ludzie świata. Musk na pierwszym miejscu

Każdy z miliarderów, ujęty w najnowszej akcji MSCHF, znajduje się na liście 100 najbogatszych według "Forbesa". Pierwsze miejsce zajmuje szef Tesli i SpaceX Elon Musk z majątkiem szacowanym na 226 mld dolarów. Na drugim jest Bernard Arnault, prezes koncenru Louis Vuitton Moët Hennessy (147 miliardów dolarów). Bezos i założyciel firmy Microsoft Bill Gates, którzy w przeszłości dominowali w rankingu, obecnie są odpowiednio na 3. i 4. miejscu (137,5 mld dol. i 124 mld dol.).

Mark Zuckerberg z majątkiem szacowanym na 58,7 mld dol. jest na 21. miejscu, z kolei Jack Ma - założyciel chińskiej Alibaba Group jest na 55. miejscu (25,2 mld dol.).

Najbogatsi w formie lodów to nie pierwsza głośna akcja MSCHF. W marcu zeszłego roku kontrowersje wywołały ich "szatańskie buty" z kroplą ludzkiej krwi. Przerobione produkty firmy Nike były elementem promocji teledysku do piosenki "MONTERO (Call Me By Your Name)" rapera Lil Nas X. Nike zapewniło, że nie utożsamia się z akcją i pozwało kolektyw. Artyści musieli zwrócić pieniądze osobom, które zdecydowały się oddać buty.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy