Reklama

Reklama

Litwa zgadza się na transport towarów do Kaliningradu. "Uwzględnimy wytyczne Komisji Europejskiej"

- Litwa uwzględni wytyczne Komisji Europejskiej w sprawie tranzytu kolejowego z i do Kaliningradu - oznajmiła premier Ingrida Szimonyte. KE zdecydowała, że Rosja może przewozić koleją towary objęte sankcjami do i z obwodu kaliningradzkiego przez terytorium UE. Na Litwie ta decyzja spotkała się z falą krytyki.

Zgodnie z wyjaśnieniami Komisji Europejskiej przewóz będzie się odbywał pod pewnymi warunkami.

- Nie jest racjonalne, aby nasz czas i uwaga były rozpraszane i wykorzystywane do dyskusji, czy jedna kilotona stali może być transportowana koleją z jednej części Rosji do obwodu kaliningradzkiego - podkreśliła litewska premier podczas konferencji prasowej, podkreślając wagę "szacunku dla jedności transatlantyckiej i dla naszych partnerów".

Tranzyt do Kaliningradu. Fala krytyki po decyzji Komisji Europejskiej

Środowa decyzja KE w sprawie tranzytu kolejowego z i do obwodu kaliningradzkiego została przyjęta bardzo krytycznie przez wielu litewskich polityków i ekspertów. Jedni wskazują, że władze w Moskwie odbiorą to jako oznakę słabości, inni - że jest to dyplomatyczna porażka litewskiego rządu.

Reklama

W związku sankcjami UE wobec Rosji za rozpoczęcie wojny przeciwko Ukrainie od 18 czerwca zaczęły obowiązywać ograniczenia w przewozie drogą kolejową, m.in. przez Litwę, niektórych towarów z i do obwodu kaliningradzkiego. Restrykcje te oburzyły Moskwę, która zastrzegła sobie prawo do "podjęcia działań w celu ochrony swoich interesów narodowych".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy