Litwa poszła w ślady Polski. Zapadła decyzja w sprawie Trumpa
Przewodniczący litewskiego parlamentu Juozas Olekas poinformował, że nie podpisze listu popierającego uhonorowanie Donalda Trumpa Pokojową Nagrodą Nobla. Polityk wskazał, że jego decyzja jest częścią "regionalnego stanowiska" w sprawie wyróżnienia dla amerykańskiego prezydenta.

W skrócie
- Przewodniczący litewskiego parlamentu Juozas Olekas odmówił podpisania listu popierającego nominację Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.
- Olekas powołał się na decyzje przewodniczących parlamentów Estonii, Norwegii i Szwecji, którzy także nie poparli tej inicjatywy.
- Przewodnicząca łotewskiego parlamentu Daiga Mierina postanowiła poprzeć nominację; marszałek polskiego Sejmu Włodzimierz Czarzasty odmówił wsparcia listu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wywodzący się z Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) przewodniczący Sejmu Litwy poinformował w rozmowie z BNS, że zaproszenie do podpisania się pod wnioskiem otrzymał 22 stycznia.
Jak wskazał, głównym argumentem, który skłonił go do braku poparcia dla inicjatywy były decyzje podejmowane przez jego odpowiedników w kilku innych europejskich krajach.
Litwa z jasnym stanowiskiem. "Nie" dla pokojowego Nobla dla Trumpa
- Ani przewodniczący estońskiego, ani norweskiego, ani szwedzkiego parlamentu, nie podpisali go (listu poparcia dla nominacja Trumpa - red.) - przekonywał Juozas Olekas w rozmowie z mediami.
W myśl tej argumentacji polityk stwierdził, że jest to "stanowisko regionalne". Przewodniczący nie wspomniał jednak o sąsiadującej z Litwą Łotwie. Przewodnicząca tamtejszego Sejmu Daiga Mierina zdecydowała się poprzeć inicjatywę.
Początkowo polityczka tłumaczyła, że kwestia wymaga omówienia z łotewskim ministerstwem spraw zagranicznych, jednak ostatecznie potwierdziła, że podpisany przez nią list został już wysłany do Izraela.
Pokojowa Nagroda Nobla dla Trumpa? Czarzasty naraził się USA
Inicjatywa nominacji Donalda Trumpa do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla wyszła od przewodniczącego Izby Reprezentantów USA Mike'a Johnsona i przewodniczącego izraelskiego Knesetu, Amira Ohany.
Politycy rozesłali list z prośbą o poparcie idei do parlamentów na całym świecie. Wskazywali, że amerykański prezydent zasługuje na wyróżnienie ze względu na przyczynienie się do wzmocnienia bezpieczeństwa Izraela i pokoju na Bliskim Wschodzie.
Wniosek trafił też w ręce marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Włodzimierza Czarzastego, który ogłosił, ze nie poprze inicjatywy, wskazując, że Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla.
Czarzasty przywołał groźby celne wobec Europy, ambicje dotyczące przejęcia Grenlandii, a także bagatelizowanie przez Donalda Trumpa roli europejskich wojsk NATO w misji w Afganistanie.
Decyzja marszałka spotkała się z oburzeniem ze strony ambasadora USA w Polsce Toma Rose'a, który zadeklarował, że Stany Zjednoczone zrywają z nim wszelkie kontakty.
Źródło: LRT, BNS












