Reklama

Ławrow poleciał do Eswatini. "Minister podpisze międzynarodową umowę"

Siergiej Ławrow poleciał do Eswatini. Ten mały kraj wielkości województwa podkarpackiego jest jednym z punktów na mapie afrykańskiej podróży rosyjskiego ministra. Szef dyplomacji Kremla podpisze tam międzynarodową umowę. Eswatini zamieszkuje ok. 1,2 mln osób, a w ramach monarchii absolutnej od 1986 roku niepodzielną władzę sprawuje król Mswati III.

Minister spraw zagraniczny Rosji Siergiej Ławrow udał się z wizytą do Eswatini (do 2018 roku znane jako Suazi) w poniedziałek wieczorem - donosi rosyjska agencja TASS. Jeden z czołowych polityków Kremla wylądował w stolicy kraju Mbabane, będącej kolejnym punktem na mapie jego podróży po Afryce, gdzie odwiedzi jeszcze Botswanę i Angolę.

Agencja Interfax donosi, że Ławrow odbył rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Thuli Dladlem, głównym sekretarzem i pełniącym obowiązki ministra obrony narodowej i bezpieczeństwa księciem Sicalo Dlaminim oraz premierem Cleopasem Dlaminim.

Reklama

Siergiej Ławrow w Eswatini. Spotkał się z szefem MSZ i premierem

Moskwa i Mbanane nawiązały stosunki 19 listopada 1999 roku, lecz dopiero teraz zamierzają podpisać międzyrządową umowę o ruchu bezwizowym dla posiadaczy paszportów dyplomatycznych i służbowych.

Eswatini to małe państwo afrykańskie zbliżone powierzchnią do województwa podkarpackiego. Kraj zamieszkuje ok. 1,2 mln osób, a w ramach monarchii absolutnej od 1986 roku niepodzielną władzę sprawuje tam król Mswati III.

Wcześniej szef rosyjskiej dyplomacji gościł w jednej ze stolic RPA - Pretorii. Jak donosi agencja Reutera, Ławrow spotkał się tam ze swoją odpowiedniczką Naledi Pandor, która nazwała Rosję "przyjacielem" Republiki Południowej Afryki. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Eswatini | Siergiej Ławrow | Afryka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy