Reklama

Reklama

Kryzys koronawirusa doprowadził do wzrostu antysemityzmu

- Życie żydowskie wciąż jest zagrożone i nie wszyscy akceptują je jako naturalną część społeczeństwa. Oprócz rosnącego prawicowego ekstremizmu i trwałego zagrożenia ze strony islamistów, kryzys koronawirusa doprowadził również do wzrostu antysemityzmu - stwierdziła Centralna Rada Żydów w Niemczech, komentując 2275 przestępstw przeciwko Żydom jakie odnotowano w 2020 roku w Niemczech.

W RFN rok 2021 jest obchodzony pod hasłem "1700 lat żydowskiego życia w Niemczech". Ale sytuacja Żydów w Niemczech jest coraz trudniejsza. Policja odnotowała bowiem w 2020 r. więcej ataków antysemickich niż kiedykolwiek, odkąd zaczęto prowadzić statystyki, czyli od 2001 roku. 2275 przestępstw w 2020 roku to średnio sześć antysemickich przestępstw dziennie.

Przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech dr. Josef Schuster twierdzi, że do wzrostu antysemityzmu doprowadził kryzys koronawirusa.

- Życie żydowskie wciąż jest zagrożone i nie wszyscy akceptują je jako naturalną część społeczeństwa. Oprócz rosnącego prawicowego ekstremizmu i trwałego zagrożenia ze strony islamistów, kryzys koronawirusa doprowadził również do wzrostu antysemityzmu. Dlatego potrzebujemy ofensywnego szacunku we wszystkich dziedzinach życia społecznego, w szkole, w sporcie, w kulturze i oczywiście w polityce. Obecny kryzys nie może doprowadzić do tego, że ludzie zapomną, do czego ludzka nienawiść już doprowadziła w historii Niemiec - powiedział dr. Josef Schuster.

Reklama

Jak sobie radzić z rosnącym antysemityzmem?

- Z punktu widzenia Centralnej Rady Żydów, oprócz wzmożonej promocji wyjazdów wspomnieniowych i wymiany młodzieży z Izraelem, decydującym krokiem jest planowane zakotwiczenie dalszych szkoleń na temat antysemityzmu dla służby cywilnej, policji i sądownictwa. Podobnie, powinno to stać się integralną częścią kształcenia i szkolenia nauczycieli. Również w podręcznikach szkolnych często występują jeszcze braki w przedstawianiu judaizmu i w temacie antysemityzmu  - mówił Schuster.

O tym, że jest jeszcze sporo do zrobienia w kwestii antysemityzmu także w sferze prawnej może świadczyć fakt, że dopiero w połowie lutego tego roku niemiecki parlament zmienił tekst ustawy z 1938 r., która do dziś mówiła o "Rzeszy Niemieckiej i Ministrze Spraw Wewnętrznych Rzeszy" i nakazywała żyjącym w Niemczech Żydom używania dodatkowego imienia Sara lub Izrael.

- To prawo jest najbardziej rażące - mówił komisarz rządu federalnego ds. antysemityzmu Felix Klein w styczniu tygodnikowi "Spiegel". Miało to "bardzo wyraźne podłoże antysemickie i decydującą rolę w pozbawianiu praw i wykluczaniu Żydów". Według niego istnieje jeszcze w Niemczech 28 innych ustaw z czasów nazistowskiego reżimu, które z podobnych powodów należałoby zmienić. "Byłby to znak emancypacji i wyzwolenia od nazistowskiej niesprawiedliwości".


Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne