Reklama

Reklama

Kryzys imigracyjny. "Spierające się rządy unijne powodują zwłokę"

​Komisja Europejska odrzuca krytykę szefa MSW Niemiec Thomasa de Maiziere, który zarzucił jej opieszałość w reagowaniu na kryzys imigracyjny. "To nie Bruksela, lecz spierające się rządy unijne powodują zwłokę" - powiedziała rzeczniczka KE Annika Breidthardt.

De Maiziere skomentował powolne - jego zdaniem - działania Komisji Europejskiej po czwartkowym spotkaniu z ministrem spraw wewnętrznych Francji Bernardem Cazeneuve. Szef niemieckiego MSW powiedział, że nie do zaakceptowania jest to, iż "tempo prac instytucji europejskich jest nadal tak powolne".

Breidthardt poinformowała jednak dziennikarzy, że wypracowane już przez KE plany rozwiązania kryzysu muszą jeszcze zostać zaakceptowane przez rządy krajów unijnych. Te natomiast przeciągają negocjacje dotyczące tego, w jaki sposób państwa UE mają się podzielić ciężarem i kosztami wynikającymi z przyjmowania imigrantów.

Reklama

Na komentarz Maiziere'a zareagowali też zastępca szefa KE Frans Timmermans i komisarz UE ds. migracji Dimitris Awramopulos, którzy powiedzieli, że Komisja "wspiera wzmocnienie współpracy między państwami unijnymi".

"W ciągu ostatnich miesięcy zrobiliśmy niewiarygodne postępy (...). Ale trzeba zrobić więcej, wspólnie i jak najszybciej" - dodali Timmermans i Awramopulos.

De Maiziere i Cazeneuve poinformowali w czwartek, że w połowie października w Paryżu odbędzie się spotkanie ministrów krajów Unii Europejskiej w sprawie kryzysu spowodowanego napływem imigrantów. Celem tego spotkania będzie przygotowanie unijnego szczytu, który ma się odbyć w listopadzie we francuskiej miejscowości La Valette; będzie on poświęcony współpracy Europy z państwami afrykańskimi.

Podczas szczytu unijni przywódcy będą chcieli uzyskać od przedstawicieli państw afrykańskich zapewnienia, że zwiększą one wysiłki mające na celu uniemożliwienie emigrantom przedostawania się przez Morze Śródziemne do Europy. Chcą oni również gwarancji, że kraje Afryki wprowadzą w życie poprzednie ustalenia, zgodnie z którymi mają one przyjmować z powrotem swych obywateli.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy