Reklama

Reklama

Krytyka Macrona we Francji. Powodem mundial w Katarze

- Nie wolno nam upolityczniać sportu - powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron. Przywódca został skrytykowany przez aktywistów i część francuskich mediów, po zadeklarowaniu, że planuje podróż do Kataru na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. - Mamy przyjazne stosunki - mówił Macron.

Macron zapowiedział w czwartek podczas briefingu prasowego, że pojedzie do Kataru, jeśli francuska drużyna zakwalifikuje się do półfinału mundialu. - Nie wolno nam upolityczniać sportu - podkreślił.

- Niezależnie od tego, czy chodzi o klimat, czy o prawa człowieka, nie zamierzamy zadawać sobie tych pytań o to, czy w tym kontekście należy jeździć do Kataru, za każdym razem, gdy odbywa się jakieś wydarzenie - dodał prezydent w odpowiedzi na krytykę ze strony ekologów, oskarżających Katar o działania sprzeczne z ochroną klimatu, przyspieszające globalne ocieplenie, oraz ze strony aktywistów społecznych i mediów, wskazujących na łamanie praw człowieka przez ten kraj.

Reklama

Mamy przyjazne stosunki. Cały czas rozmawiam z Katarem na wszystkie tematy - zapewnił Macron.

Mundial w Katarze krytykowany. W tle były prezydent Nicolas Sarkozy

Mundial w Katarze jest bardzo krytykowany przez część mediów francuskich również z uwagi na niejasności wokół osoby byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, który miał lobbować za zorganizowaniem mundialu w Katarze w zamian za finansowanie swojej kampanii wyborczej przez katarskich urzędników oraz zakupy francuskiej broni przez ten kraj - wskazał portal śledczy Mediapart. 

Mistrzostwa świata w Katarze rozpoczną się w niedzielę. W meczu otwarcia gospodarze podejmą Ekwador. Piłkarska reprezentacja Polski po raz czwarty w tym stuleciu zagra w mistrzostwach świata. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy