Reklama

Reklama

Krwawy atak w Kanadzie. Nie żyje drugi napastnik

Dwaj bracia z użyciem noża zaatakowali w wielu miejscach w Weldon i pobliskim rezerwacie Indian Kri w Kanadzie. Zginęło 10 osób, a rannych zostało 18. Policja poinformowała, że ciało jednego z mężczyzn znaleziono na terenie rezerwatu, drugi został zatrzymany kilka dni później, jednak zmarł w wyniku "medycznego stresu". - Możemy nigdy nie dowiedzieć się jaka była ich motywacja - powiedziała zastępca komisarza Rhonda Blackmore.

Do ataków doszło w niedzielę w 13 różnych miejscach w miejscowości Weldon oraz z pobliskim rezerwacie na północ od miejscowości Melford w Saskatchewan, gdzie mieszkają trzy grupy Indian Kri: James Smith Cree Nation, Chakastaypasin oraz społeczność Peter Chapman.

Po przedstawieniu kolejności wydarzeń, Blackmore powiedziała, że Myles Sanderson został zatrzymany w środę w pobliżu Rosthern po tym, gdy policja zmusiła go do zjazdu z drogi, ale wkrótce po zatrzymaniu znalazł się w "medycznym stresie". Policjanci udzielali mu pierwszej pomocy do przyjazdu karetki, a następnie został przetransportowany do szpitala w Saskatoon, gdzie uznano go za zmarłego. Według źródeł dziennikarzy Global News, Sanderson zmarł w wyniku obrażeń, które sam sobie zadał

Reklama

Ciało drugiego z braci, Damiena Sandersona, z widocznymi obrażeniami, zostało odnalezione w poniedziałek na terenie rezerwatu, gdzie w niedzielę obaj mężczyźni zaatakowali z użyciem noża wiele osób.

Myles Sanderson - kryminalna przeszłość

Blackmore poinformowała, że dotychczas policja rozmawiała z ponad stoma świadkami, do końca tygodnia zostanie przeprowadzona autopsja, ale jej wyniki nie zostaną podane do wiadomości publicznej w związku z trwającym dochodzeniem. Royal Canadian Mounted Police (RCMP - policja federalna) zwróciła się również o przeprowadzenie niezależnego dochodzenia w sprawie zatrzymania Sandersona i jego śmierci. Blackmore dodała, że nie ma obecnie informacji, by bracia Sanderson użyli broni palnej, a w skradzionym samochodzie, którym w środę jechał Myles Sanderson, znaleziono tylko nóż. Nie ma też obecnie informacji o odnalezieniu narkotyków.

Jak podawały kanadyjskie media, Myles Sanderson miał za sobą długą kryminalną przeszłość, w ciągu 20 lat stawiano mu zarzuty m.in. napaści, napaści z użyciem broni, kradzieży. W lutym br. został warunkowo zwolniony z więzienia, był poszukiwany od maja w związku z niewypełnianiem warunków zwolnienia. Kiedy trwał pościg, w poniedziałek policja postawiła mu zarzuty m.in. morderstwa pierwszego stopnia.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy