Reklama

Reklama

Król Arabii Saudyjskiej nieoczekiwanie skrócił wakacje

Król Arabii Saudyjskiej Salman nieoczekiwanie skrócił wakacje i opuścił francuską Rivierę. Taką informację podały lokalne władze, zapewniając jednocześnie, że plaże w okolicy, zamknięte dla zwykłych ludzi z powodu pobytu monarchy, zostaną ponownie udostępnione. Zamknięcie plaż wywołało oburzenie mieszkańców i turystów.

"Osiem dni po przybyciu do południowej Francji na zaplanowany i opłacony trzytygodniowy luksusowy wypoczynek monarcha wsiadł do samolotu lecącego z Nicei do miasta Tangiers w Maroku"- poinformował Philippe Castanet, przedstawiciel departamentu Alpy Nadmorskie, położonego na Lazurowym Wybrzeżu. 

Wraz z królem miejsce odpoczynku opuściła co najmniej połowa z tysiąca towarzyszących mu osób. "Rozumiemy, że król zakończył swój pobyt w swojej willi w mieście Vallauris Golfe-Juan "- oświadczył Philippe Castanet. Cofnięto zatem nadzwyczajne środki bezpieczeństwa wprowadzone wokół willi, a plaża przylegająca do posiadłości zostanie od jutra udostępniona dla wszystkich tych, którzy chcą z niej skorzystać. 

Reklama

Ambasada Arabii Saudyjskiej wcześniej informowała, że Salman będzie odpoczywał we Francji do 20 sierpnia. 

Zamknięcie plaży Mirandole ze względów bezpieczeństwa i z powodu pobytu saudyjskiego króla zdenerwowała mieszkańców, około 150 tysięcy osób podpisało się pod petycją przeciwko "prywatyzacji" publicznych kawałków plaż. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje