Reklama

Reklama

Kreml: Twierdzenia, że Rosja stoi za atakiem na gazociąg Nord Stream są głupie

Kreml odniósł się w środę do twierdzeń, że Rosja stoi za atakiem na gazociąg Nord Stream, uznając, że są one "głupie" - przekazuje Reuters. Jak dodano, Stany Zjednoczone czerpią wielkie zyski, dostarczając gaz do Europy. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow mówił dziennikarzom podczas konferencji, że cały incydent należy zbadać, a terminy napraw nie są jeszcze jasne.

Pieskow zapytany o twierdzenia, że to Rosja może stać za atakiem, odparł, że "to przewidywalnie głupie".

- To duży problem dla nas, ponieważ, po pierwsze, obie linie Nord Stream 2 są wypełnione gazem - cały system jest gotowy do pompowania gazu, a gaz jest bardzo drogi. Teraz gaz unosi się w powietrze. Czy jest to w zasięgu naszych zainteresowań? Nie, straciliśmy drogę dostaw gazu do Europy - powiedział rzecznik Putina, cytowany przez agencję Reutera.

Pieskow o "histerycznych i euforycznych reakcjach Polaków"

Według Pieskowa jest "dużo pytań" o to, co się stało. Przypomniał on słowa prezydenta USA Joe Bidena, pytając:

Reklama

- Czy pamiętacie wypowiedzi prezydenta Stanów Zjednoczonych z początku lutego, kiedy obiecał pozbyć się Nord Stream 2? Co prezydent USA miał na myśli, nie wiemy - dodał.

- Widzimy histeryczne i euforyczne reakcje Polaków, graniczące z obłędem, którzy dziękują Stanom Zjednoczonym za te awarie gazociągów. Co oznacza ta wdzięczność, też nie wiemy - stwierdził. W ten sposób odniósł się do zamieszczonego przez Radosława Sikorskiego tweeta. Były minister spraw zagranicznych opublikował we wtorek na Twitterze wpis o treści: "Dziękujemy, USA", zamieszczając przy tym zdjęcie miejsca uszkodzenia gazociągu Nord Stream 2.

Dmitrij Pieskow: Ogromne zyski amerykańskich dostawców gazu

Europa bada teraz kwestię wycieków do Morza Bałtyckiego z dwóch rosyjskich gazociągów. Według Niemiec, Danii i Szwecji był to atak.

- Widzimy ogromne zyski amerykańskich dostawców skroplonego gazu ziemnego, którzy wielokrotnie zwiększyli swoje dostawy na kontynent europejski - powiedział Pieskow. Jak dodał, są oni "bardzo, bardzo zainteresowani dalszymi super, super zyskami".

Stany Zjednoczone planują w tym roku dostarczyć co najmniej 15 miliardów metrów sześciennych skroplonego gazu ziemnego na rynki Unii Europejskiej, jako że Europa, w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę, stara się zrezygnować z rosyjskich dostaw gazu.

Rosja, która ograniczyła dostawy gazu do Europy po nałożeniu przez Zachód sankcji, powiedziała, że możliwy jest sabotaż i że wycieki podważają bezpieczeństwo energetyczne kontynentu.

"Powinniśmy poczekać na dochodzenie w tej sprawie"

- Przed złożeniem jakichkolwiek roszczeń powinniśmy poczekać na dochodzenie w sprawie tych pęknięć, niezależnie od tego, czy doszło do wybuchu, czy nie - powiedział Pieskow. Jak przekazał, informacji na ten temat można się spodziewać ze strony Danii i Szwecji.

Nord Stream AG, operator sieci, poinformował we wtorek, że trzy z czterech podmorskich linii gazociągu Nord Stream doznały "bezprecedensowych" uszkodzeń w ciągu jednego dnia. Do czasu zdarzenia żaden gazociąg Nord Stream nie dostarczał gazu.

Nord Stream 1 poinformował o znacznym spadku ciśnienia spowodowanym wyciekiem gazu na obu nitkach gazociągu, natomiast Nord Stream 2 poinformował, że w poniedziałek zarejestrowano gwałtowny spadek ciśnienia na linii A.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy