Reklama

Reklama

Kreml nie wierzy w dobrowolność oświadczenia Julii Skripal

Rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział w czwartek, że Kreml nie jest całkowicie przekonany, iż oświadczenie, które w środę wygłosiła Julia Skripal, córka byłego oficera rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala, było dobrowolne.

"Nie możemy do końca być pewni, w jakim ona jest stanie, czy wywierana jest na nią jakaś presja, gdzie ona się znajduje i czy składała oświadczenie z własnej woli" - powiedział Pieskow w wywiadzie dla telewizji NTV.

Podkreślił także, że Rosja “nie uzyskała dostępu konsularnego do Julii Skripal". W wypowiedzi w środę Skripal deklarowała, że nie chce teraz korzystać z pomocy rosyjskich dyplomatów.

Julia Skripal na początku marca wraz z ojcem padła w Anglii ofiarą próby zabójstwa przy użyciu bojowego środka trującego. Przez 20 dni przebywała w śpiączce, później podano informację, że opuściła szpital w Salisbury. W środę odczytała przed kamerami oświadczenie, w którym wyjaśniła, że zamach spowodował wyniszczające zmiany fizyczne i psychiczne. Powiedziała także, że zamierza pomóc ojcu w powrocie do zdrowia, a w przyszłości ma nadzieję na powrót do Rosji.

Reklama

O próbę zabicia Skripalów władze brytyjskie oskarżyły Rosję, co doprowadziło do głębokiego kryzysu w relacjach między tymi państwami. Londyn wydalił grupę rosyjskich dyplomatów, a w ślad za nim uczyniło to w geście solidarności ponad 20 innych państw. Rosja odrzuca oskarżenia i utrzymuje, iż zamach był prowokacją ze strony służb brytyjskich.

Siergiej Skripal był oficerem rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, współpracującym z wywiadem brytyjskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy