Kreml komentuje wyniki wyborów na Węgrzech. Na to liczy Rosja
- Węgrzy dokonali wyboru i my go uszanujemy - stwierdził rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow. Rosyjski polityk odniósł się w ten sposób do rezultatów niedzielnych wyborów na Węgrzech. Podkreślił także, że Moskwa liczy na utrzymanie "pragmatycznych" relacji z Budapesztem.

W skrócie
- Rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że Rosja uszanuje wybór Węgrów i liczy na utrzymanie pragmatycznych relacji z nowymi władzami węgierskimi.
- Niedzielne wybory na Węgrzech wygrała opozycyjna partia TISZA Petera Magyara, zdobywając większość umożliwiającą zmianę konstytucji.
- Kiriłł Dmitrijew, bliski współpracownik Putina, wcześniej skomentował, że wynik wyborów na Węgrzech "tylko przyspieszy upadek UE".
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Węgrzy dokonali wyboru i my go uszanujemy. Liczymy na utrzymanie pragmatycznych stosunków z nowymi władzami węgierskimi - stwierdził rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow.
Polityk zaznaczył, że Rosja odnotowała "oświadczenie Petera Magyara dotyczące jego gotowości do dialogu". - Oczywiście będzie on korzystny zarówno dla Moskwy, jak i Budapesztu - podkreślił.
Wybory na Węgrzech. Porażka faworyta Kremla
Viktor Orban, który ostatni raz odwiedził Moskwę w listopadzie, zablokował unijną pożyczkę w wysokości 90 miliardów euro dla Ukrainy, oskarżając ją o sabotowanie dostaw rosyjskiej ropy do jego kraju.
Niedzielne wybory na Węgrzech wygrała opozycyjna partia TISZA Petera Magyara. Po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów uzyskała ona 53,06 proc. głosów i 138 mandatów w liczącym 199 posłów jednoizbowym parlamencie. Oznacza to, że uzyskała większość trzech czwartych, pozwalającą na zmianę konstytucji.
Kreml po sukcesie Petera Magyara. "Pragmatyczne stosunki"
Wyborczy sukces Magyara może stanąć w wyraźnej opozycji do sojuszniczych stosunków łączących Viktora Orbana z Putinem. 7 kwietnia ujawniono szczegóły dokumentu, do którego dotarła agencja Bloomberg. Opisano w nim październikową rozmowę premiera Węgier z rosyjskim przywódcą. Orban zadeklarował wtedy gotowość do udzielenia Rosji pomocy, a także zapewnił, że pozostaje lojalny Kremlowi.
- W każdej sprawie jestem do dyspozycji - miał powiedzieć Orban. Tak bliskie relacje z Rosją były jednym z przedmiotów krytyki kierowanej w stronę prorosyjskiego rządu przez opozycyjną Tiszę.
Na wynik niedzielnych wyborów zareagował wcześniej także Kiriłł Dmitrijew, bliski współpracownik Putina. Jak powiedział, wynik wyborów na Węgrzech "tylko przyspieszy upadek UE".













