"Kraj podzielony na dwie części". Wielkie osuwisko na południu Europy
Zamknięte szkoły i kilkunastokilometrowe korki to skutek pogłębienia się rozległego zapadliska w centralnych Włoszech. Intensywne ulewy w ostatnich dniach spowodowały tam wiele szkód. Na drogach regionu tworzą się kilkunastokilometrowe korki, jednak problemy mają również podróżujący koleją po tym, jak uszkodzone zostało jedno z torowisk. Ratownicy wciąż szukają kierowcy samochodu, pod którym zarwał się most na rzece Trigno.

W skrócie
- Rozległe osuwisko w regionie Molise uszkodziło autostradę A14 oraz linię kolejową między Vasto a Termoli.
- Władze zdecydowały o zamknięciu wszystkich szkół w prowincji Campobasso, aby ograniczyć ruch na drogach i zwiększyć bezpieczeństwo uczniów.
- Trwają poszukiwania 53-letniego mężczyzny, którego samochód wpadł do rzeki po zawaleniu się mostu na rzece Trigno.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Historyczne osuwisko" - jak nazywa je telewizja Rai - utworzyło się w regionie Molise w centralnych Włoszech. Długie na około cztery kilometry zapadlisko to efekt fali ulewnego deszczu, która od kilku dni nawiedza środkową i południową część kraju. Naprawa zniszczeń może potrwać długie miesiące - twierdzą eksperci.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Pęknięta ziemia w Moilise. Przed nimi miesiące pracy
Osuwisko utworzyło się w pobliżu miejscowości Petacciato w regionie Molise. Ziema w tym rejonie jest bardzo niestabilna i grunt wciąż się zapada.
"Sytuacja jest bardzo skomplikowana i [naprawa zniszczeń - red.] zajmie kilka tygodni, jeśli nawet nie miesięcy" - powiedział szef departamentu obrony cywilnej Fabio Ciciliano, cytowany przez telewizję Rai.
Front osuwiska w Petacciato jest długi na ponad 4 kilometry. Uszkodziło ono odcinek autostrady A14 między Montenero di Bisaccia a Termoli oraz linię kolejową między miejscowościami Vasto a Termoli.
Nie są to jedyne problemy komunikacyjne w tym regionie. Cały czas nieprzejezdna jest droga krajowa numer 16 "Adriatica", po tym, jak zawalił się most na rzece Trigno. Przez przeprawę przejeżdżał wówczas samochodem 53-letni mężczyzna, który rozmawiał przez telefon żoną, gdy połącznie gwałtownie się urwało.
Cały czas trwają poszukiwania mężczyzny, którego wciąż uważa się za zaginionego. Ratownicy przeszukują okoliczne rzeki, korzystając z poprawy pogody.
Tworzą się ogromne korki. Zamknęli wszystkie szkoły
Poruszanie się po drogach jest bardzo utrudnione. We wtorek między miejscowościami Poggio Imperiale a Termoli tworzyły się korki długie na 13 kilometrów.
"Nie jest łatwo interweniować przy osuwiskach o takiej skali [...]. Dziś stoimy w obliczu sytuacji, kiedy kraj podzielony jest na dwie części" - powiedział prezydent regionu Molise Francesco Roberti po inspekcji osuwiska w Petacciato.
To imponujące osuwisko, jedno z największych w Europie - podkreślił Roberti. Dodał, że zagraża ono zarówno drogom jaki i torowiskom nieopodal wybrzeża Adriatyku.
Obecnie Apulia oraz inne regiony południa Włoch w rejonie Adriatyku są "odizolowane", ponieważ osuwisko uszkodziło bezpośrednie połączenia drogowe i kolejowe - powiedział prezydent regionu Apulia Antonio Decaro cytowany przez agencję Ansa.
Obecnie trwają prace nad wytyczeniem alternatywnych przejazdów przez zwykłe drogi, a nie tylko autostrady i drogi krajowe.
Aby nieco odciążyć szlaki komunikacyjne zdecydowano o zamknięciu w środę wszystkich szkół w prowincji Campobasso - zdecydował prezydent prowincji Pino Puchetti w specjalnym rozporządzeniu. Zawieszono zajęcia we wszystkich rodzajach szkół oraz na uniwersytecie w Molise.
Lokalne władze liczą na to, że zawieszenie zajęć przyczyni się do ograniczenia ruchu na drogach oraz zapewni uczniom bezpieczeństwo.
Osuwiska ziemne w okolicach Petacciato nie są niczym wyjątkowym. Między 1906 a 2015 rokiem w tej części Włoch zanotowano co najmniej 15 większych zjawisk tego typu, które często występowały po intensywnych ulewach.
Źródło: Rai, ANSA, IlMeteo
-----










