Reklama

Reklama

Koszmarny miesiąc miodowy. Ukłuła ją jedna z najbardziej jadowitych ryb

Nie tak wyobrażała sobie miesiąc modowy. 27-letnia Brytyjka wymagała pomocy szpitalnej po tym, jak ukłuła ją jedną z najbardziej jadowitych ryb na świecie. Takie zranienia mogą okazać się śmiertelne. Pomimo upływu kolejnych tygodni od zdarzenia, ból nie znika.

27-letnia Amy Thomson i 37-letni Callum Thomson byli w trakcie dwutygodniowego miesiąca miodowego na Mauritiusie. Para korzystała z lokalnych atrkacji i postanowiła zanurkować z rurką.

Kobieta w pewnym momencie postawiła stopę na dnie oceanu. Pomimo zapewnień instruktora, że grunt jest bezpieczny, 27-latka została raniona przez rybę.

Brytyjka zaczęła odczuwać intensywny ból. Wkrótce odwiedziła hotelowego lekarza. Niezbędna okazała się jednak wizyta w szpitalu. 

- Spojrzałem na swoją stopę, która zrobiła się dwa razy większa. Była cała sina - powiedziała.

Reklama

Ocean Indyjski: Jedna z najbardziej jadowitych ryb na świecie

Kobieta początkowo myślała, że nadepnęła na rafę koralową. Wkrótce okazało się jednak, że została raniona przez szkaradnicę jedno z najbardziej jadowitych zwierząt morskich. Jej ukłucia mogą być śmiertelne dla człowieka.

W szpitalu kobieta dostała surowicę i szereg innych leków, mających jej pomóc. Po ośmiu tygodniach od tamtego zdarzenia, kobieta nadal skarży się na paraliżujący ból.

- W czwartek mam wizytę w szpitalu, ponieważ straciłem czucie w palcu u nogi. Odkąd jestem w domu, przyjmuję antybiotyki. Nadal nie znaleziono na to rozwiązania, wciąż cierpię - powiedziała 27-latka. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy