Reklama

Reklama

Korea Północna wytwarza pluton do broni jądrowej. Są kolejne dowody

Ze zdjęć satelitarnych wynika, że reaktor do produkcji plutonu w północnokoreańskim ośrodku jądrowym Jongbjon wciąż pracuje - podał amerykański think tank 38 North, podkreślając, że pluton jest potrzebny do zapowiadanej przez reżim rozbudowy arsenału jądrowego.

Analitycy think tanku ocenili na podstawie komercyjnych zdjęć satelitarnych, że z budynku wydobywa się para, co jest oznaką pracy co najmniej jednego reaktora. Ponadto rurami wciąż odprowadzana jest woda.

Reaktor o mocy 5 megawatów, który może wytworzyć do sześciu kilogramów plutonu rocznie, przestał pracować w 2018 roku i jeszcze kilka miesięcy temu wyglądał na wyłączony - zaznaczył 38 North.

Dalszy rozwój broni nuklearnej

"Ta nowa aktywność jest godna odnotowania, jako że wznowienie produkcji plutonu jest prawdopodobnie potrzebne do osiągnięcia ambitnych celów dalszego rozwoju broni nuklearnej, ogłoszonych wcześniej w tym roku na VIII zjeździe partii" rządzącej w Korei Płn. - napisano na stronie think tanku.

Reklama

Przypuszczenia te zgadzają się z obserwacjami Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), która wykryła oznaki ciągłej pracy reaktora w Jongbjon, odkąd w sierpniu br. ponownie go uruchomiono. Agencja zwracała też uwagę na aktywność w ośrodku wzbogacania uranu w innej części Korei Płn. - przypomina południowokoreańska agencja prasowa Yonhap.

Negocjacje ws. denuklearyzacji

W styczniu przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un zapowiedział dalsze zbrojenia nuklearne i rozwój zdolności bojowych północnokoreańskiej armii. - Musimy dalej wzmacniać odstraszanie nuklearne, a jednocześnie kontynuować starania na rzecz budowy najpotężniejszej siły militarnej - oświadczył na zakończenie VIII zjazdu partii.

Negocjacje pomiędzy Pjongjangiem a Waszyngtonem w sprawie denuklearyzacji Korei Płn. pozostają w martwym punkcie od zakończonego fiaskiem drugiego szczytu z udziałem Kima i ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa w Wietnamie w lutym 2019 roku. Strona północnokoreańska domagała się tam zniesienia prawie wszystkich międzynarodowych sankcji, oferując w zamian tylko częściową denuklearyzację, na co Amerykanie się nie zgodzili.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje