Reklama

Reklama

Korea Północna grozi kolejnymi próbami rakietowymi

Zastępca szefa MSZ tego kraju Han Song-Ryol powiedział BBC, że mimo krytyki ze strony społeczności międzynarodowej reżim w Pjongjangu będzie regularnie przeprowadzał takie testy.

Wcześniej wiceprezydent USA przestrzegł Koreę Północną przed próbą destabilizowania sytuacji na Półwyspie Koreańskim. "Era strategicznej cierpliwości zakończyła się" - oświadczył Mike Pence, odwiedzając amerykańską bazę wojskową położoną w strefie zdemilitaryzowanej oddzielającej obie Koree.

Wizyta wiceprezydenta USA nastąpiła dwa dni po hucznych obchodach 105. rocznicy urodzin Kim Ir Sena i dzień po, przeprowadzonej przez północnokoreański reżim, nieudanej próbie rakiety balistycznej. Mike Pence pokreślił, że - tak długo jak Seul jest sojusznikiem USA - Biały Dom nie wyklucza żadnych działań w jego obronie. Jednocześnie zapewnił, że USA są zdeterminowane do zapewnienia bezpieczeństwa na Półwyspie "pokojowymi środkami i w drodze dialogu". Mike Pence wyraził również nadzieję, że do działań na rzecz uspokojenia sytuacji w regionie włączy się również dyplomacja Chin.

Wizyta wiceprezydenta USA w Korei Południowej rozpoczyna 10-dniowe tournee po krajach dalekiego wschodu i Pacyfiku. W Seulu przedmiotem jego rozmów ma być pogarszająca się sytuacja na Półwyspie i wzrastające ryzyko konfrontacji zbrojnej.

W ostatnich dniach Stany Zjednoczone skierowały w stronę Korei Północnej lotniskowiec oraz kilka niszczycieli i krążowników rakietowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje