Reklama

Reklama

Kontrowersyjny Awigdor Lieberman został ministrem obrony Izraela

Lider skrajnie nacjonalistycznego ugrupowania Nasz Dom Izrael, były szef izraelskiej dyplomacji Awigdor Lieberman, jeden z najbardziej kontrowersyjnych polityków Izraela, w poniedziałek objął stanowisko ministra obrony. Po kilkudniowych burzliwych debatach parlament zaaprobował kandydaturę Liebermana; poparło go 55 deputowanych, przeciwnych było 43, a jeden poseł wstrzymał się od głosu. Izraelski Kneset liczy 120 posłów.

We wtorek rządzący Likud premiera Benjamina Netanjahu zawiązał koalicję z ultranacjonalistycznym ugrupowaniem Liebermana, co utorowało mu drogę do resortu obrony. Objęcie tej teki pozwoli też Liebermanowi nadzorować działania Izraela wobec terytoriów palestyńskich.

Dzięki zawarciu tej koalicji większość parlamentarna, jaką dysponuje Netanjahu, wzrosła do 66 miejsc. Jak komentuje agencja AFP, wraz z wejściem partii Liebermana do rządu w Izraelu powstał najbardziej konserwatywny i zdominowany przez religijnych radykałów gabinet w historii tego kraju.

Reklama

Już w środę Biały Dom oznajmił, że koalicja ta "budzi uzasadnione pytania o kierunki jej polityki".

W piątek izraelski minister ochrony środowiska Awi Gabai złożył dymisję, protestując przeciwko powołaniu Liebermana na nowe stanowisko. Gabai oznajmił, że obecny rząd Izraela stał się "ekstremistyczny".

57-letni Lieberman, który był kilkakrotnie ministrem spraw zagranicznych, w tym w poprzednim rządzie Netanjahu, ma być odpowiedzialny między innymi za administrowanie terytoriami palestyńskimi. Będzie też najważniejszym po premierze politykiem w tym gabinecie.

AFP nazywa go "wojowniczym populistą" słynącym z agresywnych wystąpień antypalestyńskich, który teraz będzie miał decydujące słowo w kwestiach dotyczących wojny i pokoju, konfliktu palestyńsko-izraelskiego oraz administrowania terytoriami okupowanymi.

Polityk ten jest też znany z bezkompromisowej postawy wobec Egiptu, partnera Izraela w sprawach bezpieczeństwa w regionie.

Według AP powołanie Liebermana na stanowisko ministra obrony niesie ryzyko skonfliktowania wspólnoty międzynarodowej z siłami zbrojnymi Izraela. Po zawarciu koalicji z Naszym Domem Netanjahu zapowiedział, że jego rząd będzie nadal "zaangażowany w kontynuowanie procesu pokojowego z Palestyńczykami oraz ze wszystkimi sąsiadami" Izraela.

Władze Autonomii Palestyńskiej oświadczyły jednak, że nowy skład rządu Izraela stanowi "prawdziwe zagrożenie destabilizacją i ekstremizmem".

Izraelsko-palestyński proces pokojowy załamał się w 2014 roku. 3 czerwca w Paryżu odbędzie się międzynarodowa konferencja mająca na celu jego ożywienie. W konferencji ma wziąć udział ok. 20 krajów, a także Unia Europejska i ONZ; nie przewidziano natomiast udziału samych Izraelczyków ani Palestyńczyków. 

W razie powodzenia pozwoli ona przygotować kolejny międzynarodowy szczyt w drugiej połowie 2016 roku, tym razem z udziałem izraelskich i palestyńskich przywódców.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje