Reklama

Reklama

Komorowski: Potrzebna nowa strategia sił zbrojnych NATO

Zmiana w systemie bezpieczeństwa wymaga rozpoczęcia prac nad nową strategią sił zbrojnych NATO - ocenił prezydent Bronisław Komorowski po spotkaniu z sekretarzem generalnym Sojuszu. Jens Stoltenberg uważa, że "świat się zmienia i NATO musi umieć na to reagować".

Prezydent Komorowski i Stoltenberg spotkali się w czwartek w Belwederze.

- Na szczycie w Newport mówiliśmy o bieżącej reakcji Sojuszu na zaistniałe zagrożenia na Wschodzie, ze względu na agresję rosyjską w stosunku do Ukrainy i na nowe zjawiska, m.in. definiowane jako "zielone ludziki" - powiedział Komorowski po spotkaniu. Według niego, NATO znalazło "adekwatną odpowiedź na zaistniałą sytuację".

- Ta sytuacja zmieniła swój charakter. Już nie jest to czasowe pogorszenie środowiska bezpieczeństwa, ale zjawisko o cechach trwałości - uważa prezydent. To - w ocenie Komorowskiego - "oznacza konieczność postawienia o wiele dalej idących i ambitnych zadań w trakcie przygotowań do szczytu w Warszawie". Jak podkreślił, Polska podtrzymuje swoje oczekiwanie, że "rotacyjna obecność sił sojuszniczych na naszym terytorium będzie zmieniona na obecność stałą".

Reklama

Jak argumentował, ta na długo negatywnie zmieniona sytuacja bezpieczeństwa "wymaga podtrzymania w ramach całego Sojuszu zwiększonego wysiłku finansowego na rzecz modernizacji technicznej sił zbrojnych". - Wymaga również rozpoczęcia prac nad nową strategią sił zbrojnych NATO, by nowe zasady strategiczne mogły być przyjęte na następnym szczycie, po szczycie w Warszawie - dodał.

Prezydent przypomniał, że "miał honor i zaszczyt zaprosić Sojusz Północnoatlantycki na szczyt w lipcu 2016 roku do Warszawy". Wyraził przy tym nadzieję, że przyszłoroczny szczyt będzie oznaczał "dalsze wzmocnienie flanki wschodniej Sojuszu i dalsze wzmocnienie więzi sojuszniczych". W ocenie Komorowskiego, wprowadzanie decyzji z ubiegłorocznego szczytu NATO w Newport "postępuje w sposób satysfakcjonujący".

Gratulował Stoltenbergowi "roli, jaką odgrywa w zakresie wdrażania ważnych dla Polski, całej wschodniej flanki NATO i całości Sojuszu decyzji ze szczytu w Newport".

"Byłem pod wielkim wrażeniem profesjonalizmu"

- Obecność sekretarza generalnego NATO, obserwującego wspólne ćwiczenia w ramach sprawdzania zdolności reakcji Sojuszu na zagrożenia na Wschodzie, to jeden z elementów naszego bezpieczeństwa w generalnie niebezpiecznych czasach - mówił Komorowski.

Szef Sojuszu ocenił, że "świat i środowisko bezpieczeństwa się zmienia i NATO musi umieć na to reagować, a by reagować - musi się przystosować". - Proces adaptacyjny się toczy. Chcemy być jeszcze lepiej przygotowani. Będzie to jeden z kluczowych tematów szczytu w Warszawie, będziemy się zastanawiać, w jaki sposób ten proces realizować - zapewniał Stoltenberg.

Jak mówił, ćwiczenia "Noble Jump" to "dowód na to, że NATO jest gotowe do obrony wszystkich swoich członków, także Polski, przed wszelkimi zagrożeniami". - Byłem pod wielkim wrażeniem profesjonalizmu, oddania i możliwości interoperacyjnych żołnierzy z poszczególnych sił zbrojnych - zaznaczył sekretarz generalny NATO.

Stoltenberg dziękował Komorowskiemu za jego "osobiste zaangażowanie w siłę NATO".

"Noble Jump" jest częścią serii ćwiczeń, które NATO prowadzi w czerwcu w Europie pod wspólnym kryptonimem "Allied Shield" (Sojusznicza Tarcza). Zaangażowano w nie ok. 15 tys. żołnierzy z 22 państw. NATO podkreśla, że wszystkie ćwiczenia mają charakter obronny, a ich celem jest zwiększenie interoperacyjności oraz gotowości do wspólnego zaangażowania w kolektywną obronę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy