Wybuch nastąpił w poniedziałek o godz. 11:05 lokalnego czasu. Ze znajdującego się na wyspie Flores, wysokiego na 1584 metrów wulkanu wystrzeliły masy pyłu wulkanicznego. Ostatecznie chmura wulkanicznych odpadków i pyłu wspięła się na około 18 kilometrów. Nikomu nic się nie stało, jednak wiele linii lotniczych musiało odwołać lub opóźnić zaplanowane wcześniej loty do części Indonezji.
"Głośny huk" i kolumna gęstego dymu
Jak poinformował dr Muhammad Wafid, szef indonezyjskiej agencji geologicznej PVMBG, erupcji towarzyszył "głośny huk". Wulkan wykazywał zwiększoną aktywność od niedzieli, a w poniedziałek rano doszło do erupcji.
Specjalista powiedział agencji AP, że kolumna pyłu była najwyższa od czasu erupcji z listopada 2024 roku, kiedy to wybuch tego samego wulkanu zabił dziewięć osób i ranił kilkadziesiąt.
"Erupcja tego rozmiaru z pewnością powoduje wyższe potencjalne zagrożenie, również to dotyczące wpływu na lotnictwo. Ponownie ocenimy, czy trzeba zwiększyć strefę bezpieczeństwa, w której nie powinno być mieszkańców, ani działalności turystycznej" - podkreślił dr Wafid.
Ludności zalecił pozostanie w odległości co najmniej sześciu kilometrów od wulkanu oraz noszenie maseczek ochronnych. Jeśli w okolicy spadnie intensywny deszcz, może dojść do groźnych lawin, tworzonych przez mieszaninę wody, błota i materii wulkanicznej.
Z powodu utrzymującego się w powietrzu pyłu wulkanicznego wiele linii lotniczych odwołało loty do bardzo popularnej turystycznej wyspy Bali.
Z Australii na Bali nie polecą
W poniedziałek opóźnionych lub anulowanych zostało wiele połączeń między wyspą Bali a Australią. Co najmniej trzy połączenia odwołały w poniedziałek linie Virgin Australia, a zaplanowane na wtorek loty tego przewoźnika zostały opóźnione.
Opóźnione zostały również loty na Bali realizowane przez linie Qantas, zaś Jetstar odwołał oba zaplanowane na poniedziałek loty na Bali.
Chociaż loty z Australii na indonezyjską wyspę zostały odwołane lub opóźnione, samo lotnisko na Bali funkcjonuje normalnie, pomimo wybuchu wulkanu - poinformował australijski serwis ABC.
Bali po raz kolejny zmaga się ze skutkami erupcji wulkanu. Podobnie było w czerwcu, kiedy to również w wyniku wybuchu Lewotobi Laki Laki nie zrealizowano lub opóźniono około 30 lotów z Australii. Wtedy chmura pyłu osiągnęła 10 tys. kilometrów wysokości.
Wulkan Lewotobi Laki Laki niespokojny
Lewotobi Laki Laki to wulkan bliźniaczy, mający dwa stożki: Lewotobi Laki Laki (męski Lewotobi) i Lewotobi Perempuan (żeński Lewotobi). Jest bardzo aktywny, jego erupcję notowano w tym roku nie tylko w czerwcu, lecz również w marcu.
W liczącej około 270 mln mieszkańców Indonezji znajduje się 120 aktywnych wulkanów. Kraj ten położony jest w bardzo aktywnej sejsmicznie strefie, znanej jako "Pacyficzny Pierścień Ognia", ciągnącej się przez dużą część Oceanu Spokojnego.
Źródło: AFP, ABC.net.au, AP, ESDM.go.id
-----













