W skrócie
- W Paryżu odbędzie się spotkanie koalicji państw wspierających Ukrainę, podczas którego zostaną omówione dalsze działania w kontekście wojny z Rosją.
- Rzecznik Kremla określił koalicję jako grupę podżegaczy wojennych, a rosyjskie władze zapowiedziały ścisłe monitorowanie zaangażowania państw we wsparcie Ukrainy.
- Spotkanie w Pałacu Inwalidów ma koncentrować się na wsparciu obrony powietrznej Ukrainy, presji sankcyjnej na Rosję oraz przygotowaniu gwarancji bezpieczeństwa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W poniedziałek po południu w Paryżu rozpocznie się spotkanie tzw. koalicji chętnych, czyli krajów zaangażowanych w wspieranie Ukrainy w wojnie z Rosją. Światowi przywódcy omówią na nim dalsze wsparcie dla Kijowa, presję na Moskwę oraz kwestie gwarancji bezpieczeństwa. Polskę będzie reprezentować premier Donald Tusk.
Spotkanie koalicji chętnych w Paryżu. Reaguje Rosja
- Powiedziałbym, że to koalicja podżegaczy wojennych. To grupa krajów, która nie chce pokoju, chce, aby wojna trwała - stwierdził rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez portal RBK.
Jak stwierdził polityk, koalicja chętnych "żyje złudzeniami, wierząc, że można zadać naszemu krajowi strategiczną klęskę". - To koalicja zwiedzionych i koalicja podżegaczy wojennych - powiedział, dodając, że Moskwa zamierza jednak "bardzo uważanie" śledzić przebieg spotkania.
Rosyjskie władze konsekwentnie deklarują stały monitoring zaangażowania poszczególnych krajów w pomoc Ukrainie. - Należy przeprowadzać analizę zaangażowania każdego z nich w rzeczywiste działania bojowe. Potrzebujemy jej, aby móc podejmować odpowiedzialne decyzje w przyszłości - stwierdził na początku lipca prezydent Rosji Władimir Putin.
Francja. Państwa wspierające Ukrainę spotkają się w Paryżu
Spotkanie koalicji chętnych planowo ma ruszyć o godzinie 17 w Pałacu Inwalidów. Jak powiedział szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot w wywiadzie dla dziennika "Ouest-France", spotkanie ma trzy cele.
Wśród nich znalazło się dalsze wsparcie dla Ukrainy, szczególnie w sferze obrony powietrznej w obliczu ostrzałów rosyjskich, wzmocnienie presji na Rosję - co przewiduje kolejny planowany pakiet sankcji UE, a także "przygotowanie pokoju i określenie gwarancji bezpieczeństwa, które będą potrzebne, by zapobiec wszelkiej nowej agresji".
W spotkaniu weźmie udział 25 szefów państw i rządów, w tym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. W drogę do Paryża wyruszył już także premier Donald Tusk.














